Sex randki Strip czat
masturbator
masturbator

Szkolny referat

Pod koniec gimnazjum, za kar臋 nauczycielka niemieckiego kaza艂a zrobi膰 nam referaty o pa艅stwach cz艂onkowskich Unii Europejskiej. Po艂膮czy艂a nas w grupy, gdzie dob贸r os贸b nie pasowa艂 m艂odzie偶y, jednak by艂o wyj艣cie ka偶dy zrobi swoj膮 cz臋艣膰 u siebie, a potem po艂膮cz膮 to w ca艂o艣膰. Na nieszcz臋艣cie, albo raczej na szcz臋艣cie trafi艂a mi si臋 dziewczyna, kt贸ra kiedy si臋 za co艣 bra艂a, chcia艂a 偶eby by艂o to zrobione dobrze. By艂a to chyba najaktywniejsza dziewczyna w szkole, nie tylko w nauce, ale i sportach. Zna艂em j膮 od dawna, chodzili艣my razem do przedszkola i podstaw贸wki, by艂em 艣wiadkiem jak pi臋knia艂a przez lata. By艂a d艂ugow艂os膮 brunetk膮 o jasnych 艣wiec膮cych, jak drogocenne kamienie oczkach, kt贸rym nikt nie m贸g艂 si臋 oprze膰. Mia艂a zgrabne cia艂o, d艂ugie nogi, j臋drne i okr膮g艂e piersi 艣rednich rozmiar贸w, a kiedy ta艅czy艂a na sali wi臋kszo艣膰 m臋skich oczu skierowana by艂a w jej kierunku (by艂a cheerleaderk膮). Mia艂a opini臋 szkolnej kurewki, chocia偶 wydaje mi si臋, 偶e by艂a to opinia zazdroszcz膮cych 鈥榢ole偶anek鈥, kt贸re nie mia艂y takiego powodzenia u ch艂opak贸w.
By艂em zdziwiony kiedy po lekcji zaproponowa艂a mi, 偶ebym poczeka艂 na ni膮 w 艣rod臋 po szkole i oznajmi艂a, 偶e zrobimy referat u niej. Z pocz膮tku chcia艂em przesun膮膰 ten termin, poniewa偶 w 艣rod臋 dziewczyny ko艅czy艂y godzin臋 p贸藕niej (ach ten w-f podzielony na grupy), a ja nie mieszka艂em zbyt blisko szko艂y (ponad p贸艂 godziny autobusem). Jednak po kilku minutach rozmowy zgodzi艂em si臋. Marta, bo tak nazywa艂a si臋 ta dziewczyna, za艂atwi艂a mi nawet u wuefistki, 偶e b臋d臋 m贸g艂 poczeka膰 na sali gimnastycznej. Nadesz艂a 艣roda, ja jak jaki艣 idiota przyszed艂em do szko艂y z du偶膮 rolk膮 brystolu, co druga osoba pyta艂a mnie czy by艂o trzeba przynie艣膰 brystol, albo po co mi on. By艂o to troch臋 denerwuj膮ce przez kilka lekcji z rz臋du s艂ucha膰 te same pytania. Nadesz艂a jednak ostatnia lekcja dziewcz膮t. Pierwszy raz od trzech lat mog艂em skoncentrowa膰 si臋 na tym co robi膮 dziewczyny. Przez 45 minut mog艂em obserwowa膰 naj艂adniejsze dziewczyny z mojej klasy jak gn膮 si臋 i wij膮 na parkiecie. Zwykle kiedy 膰wiczyli艣my z dziewczynami nie mia艂em okazji zwr贸ci膰 na nie wi臋kszej uwagi. Marta ubrana w szorty i przydu偶膮 koszulk臋 wygl膮da艂a osza艂amiaj膮co. Spodenki podkre艣laj膮ce jej po艣ladki i koszulka swobodnie zwisaj膮ca z biustu. Wydaje mi si臋, 偶e ka偶dy facet podnieci艂by si臋 przy takim widoku. Dobrze, 偶e dziewczyny graj膮ce w siatk臋 nie zwr贸ci艂y na mnie uwagi. My艣l臋 偶e by艂em wtedy czerwony jak burak. Obserwowa艂em zgrabne cia艂o Marty i fantazjowa艂em, ze stoi przede mn膮 naga i ta艅czy jak profesjonalna striptizerka. Lekcja dobieg艂a ko艅ca, poczeka艂em a偶 Marta si臋 przebra艂a i poszli艣my w kierunku jej domu.

Marta, w przeciwie艅stwie do mnie, mieszka艂a bardzo blisko szko艂y. Co wi臋cej, mieszka艂a w centrum miasta, w domku jednorodzinnym. Weszli艣my do domu, w pierwszym momencie pomy艣la艂em, 偶e wypada艂o by si臋 przywita膰 z jej rodzin膮, wi臋c powiedzia艂em g艂o艣no 鈥楧zie艅dobry鈥. Marta jednak powiedzia艂a, 偶e nie ma nikogo w domu, jej mama mia艂a popo艂udni贸wk臋, a jej siostra wyprowadzi艂a si臋 do ch艂opaka kilka tygodni wcze艣niej. Zaprowadzi艂a mnie do kuchni. Na stole by艂 ciep艂y obiad i karteczka: 鈥楶rawdopodobnie b臋dziecie g艂odni鈥, pewnie jej mama j膮 zostawi艂a pomy艣la艂em, chocia偶 g艂upio mi by艂o wej艣膰 pierwszy raz do czyjego艣 domu i zacz膮膰 od obiadu. Marta jednak powiedzia艂a, 偶ebym si臋 nie kr臋powa艂 i zjad艂. Po obiedzie zaprowadzi艂a mnie na g贸r臋 do swojego pokoju.

- W艂膮cz komputer, 艣ci膮gnij jakie艣 materia艂y, a ja p贸jd臋 wzi膮膰 prysznic. 鈥 powiedzia艂a w艂膮czaj膮c radio i wychodz膮c z pokoju.
Nie zdziwi艂 bym si臋 tym, gdyby nie fakt, 偶e ja tam by艂em. Spocona nastolatka chce si臋 wyk膮pa膰 po zaj臋ciach wychowania fizycznego, niby nic nadzwyczajnego, a w mojej g艂owie uk艂ada艂y si臋 kolejne fantazje z Mart膮 w roli g艂贸wnej. Widzia艂em jak razem wchodzimy do kabiny i pie艣cimy si臋 wzajemnie.
- Do- dobrze! 鈥 odpowiedzia艂em i szybko usiad艂em do komputera, 偶eby nie by艂o wida膰 namiociku na moich spodniach.
Marta znik艂a za drzwiami, a ja musia艂em zaj膮膰 si臋 referatem. 鈥楾o samo m贸g艂bym zrobi膰 w domu鈥 pomy艣la艂em i z lekkim zniech臋ceniem zacz膮艂em szuka膰 informacji o Polsce. Ironicznie mamrota艂em pod nosem
- Lepszy temat nie m贸g艂 mi si臋 trafi膰...

Marta nie wraca艂a, mi si臋 chcia艂o la膰, a ja nie wiedzia艂em gdzie jest 艂azienka, wiedzia艂em tylko, 偶e s膮 dwie, po jednej na pi臋tro. Nie chc膮c przerywa膰 kole偶ance postanowi艂em skorzysta膰 z tej na dole, poniewa偶 my艣la艂em, 偶e korzysta z tej bli偶ej. Po minucie szukania znalaz艂em ziemi臋 obiecan膮, drzwi 艂azienki by艂y uchylone, a Marta sta艂a w otwartej kabinie. Po jej ciele 艣cieka艂a woda, a ona namydlon膮 g膮bk膮 masowa艂a swoje piersi, drug膮 r臋k膮 smarowa艂a czym艣 wewn臋trzn膮 stron臋 uda. Nigdy nie s膮dzi艂em, 偶e taka dziewczyna zabawia si臋 sama. Na szcz臋艣cie mia艂a zamkni臋te oczy, a szum wody zag艂uszy艂 moje kroki. Mimo tak apetycznego widoku wycofa艂em si臋, musia艂em. Wola艂em, 偶eby nie dowiedzia艂a si臋 偶e j膮 widzia艂em i szybko skierowa艂em si臋 do 艂azienki na pi臋trze. Kiedy wr贸ci艂em do pokoju Marta ju偶 tam by艂a w samym r臋czniku
- Przepraszam, ale nie wzi臋艂am rzeczy na zmian臋 ze sob膮 鈥 powiedzia艂a kiedy przekroczy艂em pr贸g pokoju.
鈥楶od tym r臋cznikiem nie ma nic poza tym wspania艂ym cia艂em, kt贸re widzia艂em kilka chwil wcze艣niej鈥 鈥 takie my艣li uk艂ada艂y si臋 w mojej g艂owie. W my艣lach chcia艂em zerwa膰 z niej r臋cznik, rzuci膰 j膮 na 艂贸偶ko i pie艣ci膰. Marzy艂em aby obdarowa膰 j膮 poca艂unkami jak ksi臋偶niczk臋, aby ca艂owa膰 ka偶dy fragment jej cia艂a, jednak powstrzymywa艂em si臋 jak tylko potrafi艂em, staraj膮c przy tym nie da膰 po sobie pozna膰, 偶e widzia艂em jak wcze艣niej si臋 pie艣ci i 偶e mam ochot臋 dotkn膮膰 jej delikatnego cia艂a.
- To mo偶e ja wyjd臋 z pokoju 鈥 rzuci艂em bez namys艂u
- Mo偶esz zosta膰 鈥 odpowiedzia艂a szybko i znik艂a w szafie, kt贸ra okaza艂a si臋 by膰 du偶膮 garderob膮.
Kiedy Marta si臋 przebiera艂a zacz膮艂em m贸wi膰 o referacie, 偶e mamy ju偶 prawie wszystkie informacje, 偶e wystarczy to z艂o偶y膰 do kupy, wydrukowa膰 i naklei膰 na brystol. W pewnym momencie dziewczyna zawo艂a艂a, 偶ebym wszed艂 na chwil臋 do garderoby.
- Pomo偶esz mi zapi膮膰 stanik i sukienk臋? 鈥 poprosi艂a b臋d膮c ju偶 prawie ubrana
- Do- dobra 鈥 odpowiedzia艂em wiedz膮c, 偶e taka dziewczyna nie mo偶e mie膰 problem贸w z zapi臋ciem stanika. Mo偶e za艂o偶y艂a si臋 z kole偶ankami jaka b臋dzie moja reakcja.
Zapi膮艂em stanik bez zb臋dnych ceregieli, poczeka艂em, a偶 narzuci艂a sukienk臋 i w kilka sekund by艂o po stresie.
- Co o tym my艣lisz? 鈥 zapyta艂em odno艣nie tego co m贸wi艂em wcze艣niej
- Posz艂o ci nie najgorzej. 鈥 odpowiedzia艂a chyba nie rozumiej膮c mojego pytania i lekko si臋 za艣mia艂a.
- Mia艂em na my艣li referat... 鈥 odpowiedzia艂em z lekkim za偶enowaniem, ona jednak zarumieniona na policzkach u艣miechn臋艂a si臋 i spojrza艂a na mnie jak s艂odkie koci膮tko. Mo偶e my艣la艂a o tym, 偶e zachowa艂em si臋 jak d偶entelmen, oraz 偶e bardzo dobrze wie o co mi chodzi艂o, nie wiem.

Min臋艂a godzina, dwie, a my zbli偶ali艣my si臋 do ko艅ca roboty. Wystarczy艂o narysowa膰 jakie艣 patriotyczne elementy, 偶eby nie wszystko by艂o drukowane z komputera. Z rysowania jestem ca艂kiem dobry wi臋c zabra艂em si臋 za rysowanie flagi i god艂a, a ona to kolorowa艂a. Bawili艣my si臋 jak dzieci w przedszkolu. Kiedy by艂em zaj臋ty rysowaniem god艂a wida膰, 偶e Marcie si臋 troch臋 nudzi艂o, wzi臋艂a jeden z pisak贸w i napisa艂a mi na ramieniu 鈥業 love You鈥 swoim charakterystycznym pismem pe艂nym zawijas贸w.
- Naprawd臋? 鈥 zapyta艂em i za艣mia艂em si臋 pr贸buj膮c ukry膰 zdziwienie z powodu tego dziwnego wyznania.

- A je艣li tak? 鈥 zapyta艂a jakby czekaj膮c na okre艣lon膮 odpowied藕.
- To odwzajemni艂 bym to co do mnie czujesz 鈥 kontynuowa艂em gr臋 wst臋pn膮 jak z jakiej艣 偶a艂osnej telenoweli, bo faktem jest, 偶e nie mia艂em jeszcze dziewczyny i nie wiedzia艂em co robi膰 w takiej sytuacji. 鈥 bo trudno nie kocha膰 tak pi臋knej kobiety. 鈥 doda艂em, bo Marta naprawd臋 mi si臋 podoba艂a.
W g艂臋bi duszy cieszy艂em si臋, 偶e dosz艂o do takiej rozmowy, mo偶e i z zewn膮trz mog艂a wydawa膰 si臋 g艂upia, jednak ja czu艂em si臋 jakbym by艂 w raju. Nagle raj zacz膮艂 zmienia膰 si臋 w co艣 pi臋kniejszego. Marta po艂o偶y艂a mi r臋k臋 na ramieniu, zbli偶y艂a swoj膮 g艂ow臋 do mojej i mrugaj膮c oczami powoli zbli偶y艂a do mnie swoje usta. Nie wiedzia艂em czy protestowa膰, czy przej膮膰 inicjatyw臋, za chwil臋 mia艂em si臋 poca艂owa膰 z jedn膮, z naj艂adniejszych dziewczyn w mojej szkole. 鈥楾eraz albo nigdy鈥 pomy艣la艂em, to mia艂 by膰 m贸j pierwszy prawdziwy poca艂unek. Z艂apa艂em j膮 delikatnie za r臋ce i widz膮c niezdecydowanie na jej twarzy zapyta艂em cicho.

- Na pewno?
Ona tylko lekko pokiwa艂a g艂ow膮, a ja na ten znak delikatnie dotkn膮艂em jej ust. Najpierw ociera艂em moje wargi o jej, nie mog艂em uwierzy膰, 偶e tak 偶ywio艂owa dziewczyna w takiej chwili zachowuje si臋 jak wstydliwa bohaterka komedii romantycznej. Zacz膮艂em ca艂owa膰 jej usta tak jak robili to aktorzy na filmach kt贸re ogl膮da艂em. Trzyma艂em j膮, a ona by艂a podatna na moje gesty. Ca艂owa艂em jej s艂odkie czerwone usta, rumiane policzki, przygryza艂em wargami jej uszy, ca艂owa艂em delikatnie jej szyj臋, lecz kiedy doszed艂em do dekoltu zatrzyma艂em si臋, zastanawia艂em si臋 kiedy do tego dosz艂o, jak do tego dosz艂o. Marta spojrza艂a na mnie, jakby chcia艂, 偶ebym nie przestawa艂. Widzia艂em jej 艣wiec膮ce oczy, kt贸re wygl膮da艂y jak zapowied藕 艂ez, wida膰 by艂o, 偶e boi si臋, 偶e do czego艣 dojdzie, jednak chcia艂a czu膰 pieszczoty, chcia艂a czu膰 na ciele moje usta. Wzi臋艂a moje r臋ce i nakierowa艂a na zamek sukienki. Dla mnie by艂 to jednoznaczny gest, 鈥樑沜i膮gnij j膮鈥. Zsun膮艂em zamek na d贸艂, a zaraz po nim g贸rn膮 cz臋艣膰 sukienki. Zwin膮艂em rami膮czka na boki, a reszta materia艂u sama zsun臋艂a si臋 po jej aksamitnej sk贸rze. Jej piersi skrywa艂 tylko koronkowy stanik, kt贸ry przesz艂o dwie godziny temu pomaga艂em jej zapi膮膰.
- To te偶 mo偶esz 艣ci膮gn膮膰 鈥 szepn臋艂a do mnie Marta, kt贸ra najwyra藕niej chcia艂a, abym jej piersi r贸wnie偶 obdarowa艂 poca艂unkami.

Chwil臋 p贸藕niej bariera, kt贸ra dzieli艂a mnie od tej boskiej doliny le偶a艂a w k膮cie pokoju. Jedn膮 r臋k膮 chwyci艂em jej pier艣 i lekko mi臋tosi艂em co jaki艣 czas dotykaj膮c sutek. Dekolt i druga pier艣 wpad艂y pod panowanie moich ust. Ca艂owa艂em, liza艂em i przygryza艂em jedn膮 z jej pi臋knych piersi, a ona le偶a艂a z zamkni臋tymi oczami jakby mia艂a teraz wspania艂y sen. Moje usta wr贸ci艂y do jej rumianej twarzy. Ca艂owali艣my si臋 pieszcz膮c si臋 wzajemnie j臋zyczkami, jedn膮 r臋k膮 wci膮偶 pie艣ci艂em jej pier艣, druga moja r臋ka zaw臋drowa艂a do jej bioder. Wspania艂a j臋drna pupa mojej kole偶anki by艂a tak blisko, Marta mia艂a stringi co u艂atwia艂o mi masowanie jej po艣ladka. Czu艂em jej r臋ce na moich plecach, czu艂em jak pr贸buje mi 艣ci膮gn膮膰 koszulk臋, wi臋c postanowi艂em jej to u艂atwi膰. Przenie艣li艣my si臋 szybko na jej mi臋ciutkie 艂贸偶ko, po chwili by艂em w samych slipkach, a Marta w stringach. Masowa艂em jej przednie i tylne p贸艂kule, wzg贸rza rozkoszy, jednak to chyba by艂o za ma艂o. M贸j j臋zyczek przeszed艂 po ca艂ym jej ciele dochodz膮c do podbrzusza. Marta w tym momencie wypi臋艂a si臋 biodrami do g贸ry co u艂atwi艂o mi pozbycie si臋 string贸w. Przed moimi oczami ukaza艂a si臋 jej muszelka, z leciutkim paskiem w艂osk贸w powy偶ej, w 艂azience nie mog艂em tego dostrzec poniewa偶 zas艂ania艂a si臋 r臋k膮, ale teraz zobaczy艂em jej skarb. Postanowi艂em odkry膰 najciemniejsze zakamarki jej ciep艂ej, r贸偶owej groty. Najpierw jednak musia艂em sobie otworzy膰 t膮 cudown膮 drog臋, zacz膮艂em od ca艂owania jej guziczka i lizania p艂atk贸w. Rozsuwaj膮c 艣cianki jej cipki palcem powoli coraz g艂臋biej wchodzi艂em zwinnym j臋zyczkiem. Czu艂em jaka jest wilgotna, jej soki sp艂ywa艂y mi prosto do ust. Nie mog艂em jednak robi膰 tego wiecznie, W艂o偶y艂em w jej szpark臋 najpierw dwa palce, potem trzy. Powoli wsuwa艂em i wysuwa艂em patrz膮c jak Marta pie艣ci i ca艂uje swoje piersi poj臋kuj膮c co chwil臋.
- Wejd藕 we mnie 鈥 j臋kn臋艂a, i chocia偶 ludzie m贸wi膮, 偶e nie my艣li si臋 w takiej chwili o wielu sprawach ja nie mog艂em przesta膰 my艣le膰, co b臋dzie je偶eli Marta zajdzie w ci膮偶e.
Jednak kiedy poj臋kuj膮c powt贸rzy艂a swoj膮 pro艣b臋 nie mog艂em si臋 powstrzyma膰. Szybko 艣ci膮gn膮艂em slipki i zbli偶y艂em moj膮 pa艂k臋 do jej cipki. Sam by艂em zdziwiony jej rozmiar贸w, poniewa偶 nigdy gdy sobie wali艂em nie by艂a taka du偶a. Najpierw pociera艂em 偶o艂臋dziem o jej muszelk臋, a po chwili zanurzy艂em g艂贸wk臋. S艂ysza艂em poj臋kiwania i nier贸wny oddech Marty co strasznie mnie podnieca艂o, wszed艂em g艂臋biej i przytuli艂em si臋 do niej. Wchodz膮c powoli coraz g艂臋biej stara艂em si臋 st艂umi膰 j臋ki mojej partnerki gor膮cymi poca艂unkami. Czu艂em jej paznokcie na plecach, mog艂em si臋 domy艣la膰, 偶e nied艂ugo b臋dzie mia艂a orgazm. Czu艂em jak jej jamka zaciska si臋 na moim penisie. Czu艂em ka偶dy jej skurcz. Marta chwyci艂a mnie za g艂ow臋 i bardzo mocno poca艂owa艂a dzi臋kuj膮c. Pad艂a na 艂贸偶ko, a ja wyci膮gn膮艂em moj膮 stercz膮c膮 pa艂k臋. Kiedy zobaczy艂a, 偶e jestem jeszcze got贸w do zabawy obr贸ci艂a si臋 na 艂贸偶ku, stan臋艂a na czworaka wypinaj膮c swoj膮 pon臋tn膮 pup臋 w moj膮 stron臋.
- Nie chcia艂 by艣 wej艣膰 w moj膮 drug膮 dziurk臋? 鈥 zapyta艂a troch臋 zak艂opotana
Traktuj膮c to pytanie jak zaproszenie rozchyli艂em jej po艣ladki na boki i powoli zanurzy艂em w nich swojego penisa ociekaj膮cego jej sokami. Wchodzi艂 opornie, a w j臋kach Marty nie s艂ysza艂em satysfakcji, a b贸l.

- Jeste艣 tego pewna? 鈥 zapyta艂em widz膮c jej reakcje na to co robi艂em
- Podobno na pocz膮tku zawsze boli 鈥 odpowiedzia艂a poj臋kuj膮c mi臋dzy s艂owami
Taka odpowied藕 by艂a jednoznaczna, powoli m贸j penis znika艂 w jej zgrabnym ty艂eczku. Kiedy by艂 w 艣rodku po same jaja zacz膮艂em troszk臋 szybciej go wysuwa膰, po kilku ruchach zrobi艂o si臋 to o wiele 艂atwiejsze, a poj臋kiwanie mojej partnerki wskazywa艂o na przyjemno艣膰. Penetrowa艂em jej kakaowe oczko coraz szybciej, a ona poprosi艂a mnie 偶ebym sko艅czy艂 to tam gdzie zacz膮艂em. Wyci膮gn膮艂em pa艂k臋, Marta si臋 szybko obr贸ci艂a, a ja zn贸w zag艂臋bi艂em si臋 w jej ciep艂ej i mi臋ciutkiej szparce. Mi臋tosi艂em jej piersi, ca艂owa艂em jej nosek i usta, a biodra same sz艂y w rytm muzyki. Czu艂em, 偶e zaraz wystrzel臋, przyspieszy艂em t臋pa napieraj膮c na g贸rn膮 艣ciank臋 jej jamki. Poczu艂em jak Mart臋 przeszy艂 dreszcz, jej cipka zacisn臋艂a si臋 na moim penisie, a w nast臋pnej chwili strumie艅 gor膮cego nasienia wymiesza艂 si臋 z jej sokami. Wci膮偶 b臋d膮c w niej trzyma艂em j膮 za piersi, a nasze usta by艂y po艂膮czone w poca艂unku. Byli艣my jak jedno cia艂o i le偶eli艣my tak przez kilka minut. Marta zaproponowa艂a 偶eby si臋 wyk膮pa膰, w ten spos贸b trafili艣my do wanny w 艂azience na g贸rze pieszcz膮c si臋 wzajemnie i ca艂uj膮c co jaki艣 czas.

Niestety p贸藕niej musieli艣my doko艅czy膰 referat, nad kt贸rym siedzieli艣my do powrotu jej mamy. By艂o do艣膰 p贸藕no, a ja nie mia艂em autobusu do domu wi臋c pani Ma艂gosia (jej mama) zaproponowa艂a 偶ebym przenocowa艂 u nich. Jej mama zadzwoni艂a do mojej i dosta艂em pozwolenie. W t臋 noc spa艂em obok pokoju Marty, a rano zjedli艣my wspania艂e 艣niadanie zrobione przez jej mam臋. Chodzimy ju偶 3 lata i zawsze kiedy siedz臋 u niej do p贸藕na mam do dyspozycji jeden pok贸j, chocia偶 nie zawsze w nim 艣pi臋 ;)




sex randki