Sex randki Strip czat
masturbator
masturbator

Seks na basenie

Nareszcie weekend! Pi臋膰 dni szko艂y wystarcza mi w zupe艂no艣ci. Do tego dwa treningi siatk贸wki i jeszcze dwa razy j臋zyk francuski... Mimo 偶e mam 15 lat jestem bardzo zapracowana. Staram si臋 udziela膰 w szkole i do tego zawsze mam wysok膮 艣redni膮. Nie jestem typem kujonki, ale po prostu lubi臋 by膰 dobra w tym, co robi臋.
Moim chyba jedynym powa偶niejszym kompleksem jest wzrost. Niestety nie jestem zbyt wysoka. Mam tylko 163cm wzrostu. C贸偶, waga te偶 nie by艂a nigdy idealna. Raczej utrzymuje si臋 na poziomie 56kg. Ale to mi臋dzy innymi za spraw膮 tego, 偶e raczej szybko sta艂am si臋 kobiet膮, tzn. fizycznie. Z tego co pami臋tam zawsze mia艂am najwi臋ksze piersi w klasie. Ale to akurat odbiera艂am jako wielki atut, nie ukrywam. My艣l臋, 偶e to po mojej mamie - ona te偶 ma wielkie piersi. Ja w wieku lat 15 mam 80D. Wiele razy widzia艂am, jak ch艂opacy w klasie zerkali mi za dekolt albo w rozmowie, zamiast patrzy膰 mi w oczy patrzyli si臋 na m贸j biust. Szczerze powiedziawszy zawsze mnie to bawi i jest nawet podniecaj膮ce. Wiem, 偶e ch艂opak przede mn膮 napala si臋, a mimo wszystko pr贸buje m贸wi膰 o innych sprawach. Ale do rzeczy...

Wsta艂am ko艂o 10.00. Zawsze wstaj臋 p贸藕no w soboty. Poniewa偶 rodzice wcze艣nie rano po 艣niadaniu lubi膮 i艣膰 na spacer, ja mam "woln膮 chat臋". Na stole czeka na mnie jeszcze ciep艂e 艣niadanko. Jak zwykle postanowi艂am wcze艣niej wzi膮膰 prysznic. Wesz艂am do 艂azienki i zdj臋艂am koszulk臋 nocn膮 i figi. Napu艣ci艂am sobie gor膮cej wody do wanny i wesz艂am do niej. Gor膮ca woda od razu rozlu藕ni艂a moje cia艂o. Pocz膮tkowa g臋sia sk贸rka zamieni艂a si臋 w b艂ogostan. Pole偶a艂am tak sobie chwilk臋 po czym zacz臋艂am mydli膰 r臋ce, brzuch, piersi i pup臋. W lustrze dok艂adnie ogl膮da艂am, jak to zwykle ka偶da kobieta, czy moje biodra przypadkiem nie s膮 zbyt szerokie a piersi nie zaczynaj膮 wisie膰:] Gdy dosz艂am do szparki przypomnia艂y mi si臋 s艂owa Ani - mojej kole偶anki z klasy. M贸wi艂a, 偶e ogoli艂a sobie do ko艅ca w艂oski mi臋dzy nogami. Powiedzia艂a, 偶e nawet nie zostawi艂a paseczka tylko wszystko zgoli艂a maszynk膮 do zera. Podobno jej ch艂opak zwariowa艂 jak j膮 tak膮 zobaczy艂 i robi艂 jej minetk臋 przez dobr膮 godzin臋. Bez w艂osk贸w podobno s膮 zupe艂nie inne doznania. "Sk贸ra jest delikatna i g艂adka, a ka偶dy dotyk odczuwany jest dziesi臋膰 razy bardziej" - jak m贸wi艂a Ania. Stoj膮c tak z namydlon膮 myszk膮 postanowi艂am zaryzykowa膰. Do tej pory wygala艂am sobie bikini, ale postanowi艂am usun膮膰 w艂oski ca艂kowicie - tak jak moja przyjaci贸艂ka. Wzi臋艂am maszynk臋 i powoli zbli偶y艂am do mojej ma艂ej. Wprawdzie nie by艂am mocno zaro艣ni臋ta tam na dole, ale jednak odczuwa艂am nowe doznania g艂adkiego 艂ona. Po paru minutach gimnastyki z maszynk膮 w d艂oni i 偶elem do golenia moja szparka by艂膮 zupe艂nie naga. Nasmarowa艂am si臋 dok艂adnie oliwk膮 i wytar艂am. Sta艂am przed lustrem. Widzia艂am atrakcyjn膮 dziewczyn臋 z du偶ym, j臋drnym biustem opatrzonym dorodnymi, mocno br膮zowymi sutkami delikatnie stercz膮cymi do g贸ry. Dok艂adnie si臋 sobie przygl膮da艂am rozchylaj膮c delikatnie p艂atki mojego kwiatuszka. Lekkie zaokr膮glenia na pupie by艂y niestety widoczne, ale akceptuj臋 swoje cia艂o w stu procentach.

Za艂o偶y艂am bielizn臋 i dresik - moje domowe wdzianko. Musz臋 przyzna膰, 偶e czu艂am si臋 do艣膰 dziwnie - przyjemnie. Mia艂am wygolon膮 cipk臋, kt贸rej delikatna sk贸rka z ka偶dym ruchem ociera艂a si臋 o materia艂 majtek. Siedz膮c przy stole i wcinaj膮c jajka na twardo zacz臋艂am celowo wierci膰 si臋 na krze艣le powoduj膮c drobne otarcia:] poczu艂am ciep艂o i nap艂ywaj膮c膮 krew do mojej dziurki. To by艂o bardzo przyjemne. Trzymaj膮c w r臋ce jajka zaraz pojawi艂y mi si臋 w g艂owie spro艣ne my艣li. Wyobra偶a艂am sobie jak pieszcz膮 mnie moi byli ch艂opacy. Pami臋tam, 偶e Sebastian - m贸j pierwszy ch艂opak namawia艂 mnie na ca艂kowite wygolenie szparki. Ja mia艂am wtedy 14 lat a on 17. Dla odmiany to on zawsze by艂 bez w艂oska bo jak m贸wi艂 goli艂 si臋 dla higieny. Gra艂 wtedy w koszyk贸wk臋 i m贸wi艂, 偶e ci膮gle jest spocony, wi臋c woli si臋 goli膰 ze wzgl臋du na czysto艣膰. Teraz, wierc膮c si臋 na krze艣le w kuchni, rozpami臋tywa艂am, jak w moim pokoju prowadzili艣my na jakie艣 bezsensowne tematy rozmowy o szkole - g艂o艣no i wyra藕nie tak, 偶eby rodzice s艂yszeli 偶e tylko rozmawiamy. Tymczasem ja le偶a艂am na mi臋kkiej wyk艂adzinie w swoim pokoju z szeroko roz艂o偶onymi nogami i g艂ow膮 Sebcia mi臋dzy nimi. Pami臋tam, 偶e ledwo si臋 powstrzymywa艂am od j臋k贸w i si艂膮 woli zmusza艂am si臋 do powa偶nego g艂osu. P贸藕niej, z nast臋pnym ch艂opakiem Danielem by艂o ju偶 bardziej ciekawie. On mieszka艂, a w艂a艣ciwie wci膮偶 mieszka, w du偶ym domu i gdy my baraszkowali艣my na pi臋terku jego rodzice i brachol najcz臋艣ciej siedzieli na dole daj膮c nam 艣wi臋ty spok贸j. Wtedy robili艣my to na wszystkie sposoby. Na misjonarza, od ty艂u, na je藕d藕ca i w innych dziwnych pozach. O sexie oralnym nie wspominaj膮c.
I gdy tak czu艂am, 偶e moje majteczki robi膮 si臋 艣liskie a r臋ka automatycznie zbli偶y艂a si臋 do guziczka us艂ysza艂am w drzwiach klucz i do 艣rodka weszli rodzice. C贸偶, to by by艂o na tyle - pomy艣la艂am. Nie zdejmuj膮c 艣liskich majtek posz艂am do siebie do pokoju. By艂am strasznie napalona... nagle zadzwoni艂 telefon. Podnios艂am s艂uchawk臋:

- S艂ucham.
- Cze艣膰 Paulina. Tu Ania. Co porabiasz? - zapyta艂 znajomy g艂os mojej przyjaci贸艂ki.
- A, w艂a艣ciwie to nic - sk艂ama艂am. Troch臋 si臋 nudz臋.
- O, to si臋 dobrze sk艂ada. Mo偶e przejdziemy si臋 na basen, co? W soboty rano i tak nikogo nie ma bo wszyscy lecz膮 kaca po pi膮tkowej imprezie - za艣mia艂a si臋 Ania.
- Czemu nie. W sumie i tak nic innego nie ma do roboty - odpowiedzia艂am.
- Ok. Super. No to jeste艣my um贸wione. Poka偶臋 Tobie m贸j nowy kostium. Jest wypasiony - ekscytowa艂a si臋 Anka.
- W sumie ja te偶 mam nowy, ale nic nie chcia艂am m贸wi膰 - za艣mia艂am si臋 do s艂uchawki. W sumie mia艂am w planach jej to powiedzie膰, ale postanowi艂am siedzie膰 cicho, a偶 do teraz. Bikini kupi艂am dwa tygodnie temu na jesiennej wyprzeda偶y.
- Ooo Ty! I nic mi nie powiedzia艂a艣 wredna suczko!
- Spadaj na drzewo! A Ty mi nic nie m贸wi艂a艣 o Marcinie a s艂ysza艂am, 偶e ostro si臋 zabawiacie.
- No nie! Sk膮d wiesz? Plotki si臋 roznosz膮 za szybko w tej naszej szkole...
- No dobra. Zamiast traci膰 czas lepiej rusz sw贸j t艂usty ty艂eczek i za 20 min na basenie.
- Ale dostaniesz. Obiecuj臋 Ci to. Jak ci臋 tylko zobacz臋 ty kr贸wko z wielkimi...

Nie zd膮偶y艂a doko艅czy膰, poniewa偶 s艂uchawka ju偶 le偶a艂a na wide艂kach. Zawsze si臋 tak sprzeczamy i mamy z tego wielki ubaw. Znamy si臋 od pocz膮tku podstaw贸wki i wiemy o sobie prawie wszystko. 艁膮cznie z pierwszymi razami i historiami z ch艂opakami w roli g艂贸wnej. Oj, by艂o tego wiele.
Szybko si臋 przebra艂am i zapakowa艂am do plecaka niezb臋dne rzeczy: r臋cznik, japonki, moje nowe bikini Speedo, szampon, balsam do cia艂a i ca艂膮 reszt臋. Powiedzia艂am dok膮d id臋 rodzicom i wybieg艂am z domu. Kompleks p艂ywalni by艂 w sumie niedaleko. Opr贸cz basenu 50 metrowego by艂y jeszcze 3 藕r贸de艂ka jaccuzi, sauna, gor膮cy basen na wolnym powietrzu i kilka 艣lizgawek. Wszystko, co potrzeba do wodnego szale艅stwa. Ju偶 z daleka zauwa偶y艂am Ank臋. Jak zwykle wyszczerzona pomacha艂a mi na powitanie. Jest moim przeciwie艅stwem. Ja, niska blondynka o raczej zaokr膮glonych kszta艂tach, niebieskich oczach i drobnych piegach na nosie i troch臋 nienormalnie wielkim biu艣cie i ona, szczup艂a brunetka, raczej 艣redniego wzrostu o d艂ugich nogach i raczej ma艂ych piersiach. Zawsze dba o sw贸j wygl膮d - chodzi na fitnes i utrzymuje dobr膮 form臋, bardziej ni偶 ja:]. Na dzie艅 dobry waln臋艂a mnie w r臋k臋, nie mocno.

- Ja mam t艂usty ty艂ek tak!? - zapyta艂a z wyrzutem. Skoro ja mam t艂usty ty艂ek to Ty masz obwis艂e cycki, hahaha.
- Nigdy nie b臋d臋 mia艂a obwis艂ych - i tym razem ja sprzeda艂am jej klapsa.
- Dobra. Chod藕my do wody, bo ju偶 si臋 nie mog臋 doczeka膰.

Wzi臋艂y艣my kluczyki i posz艂y艣my do szatni. Mia艂y艣my szafki ko艂o siebie. Poniewa偶 nikogo nie by艂o opr贸cz nas zacz臋艂y艣my si臋 przebiera膰 bez skr臋powania. Widzia艂am Ani臋 ju偶 wiele razy nago tak偶e nie by艂am zdziwiona widz膮c jej g艂adk膮, nag膮 sk贸r臋. Kszta艂tna pupa ods艂ania艂a przy nachylaniu r贸偶owy piero偶ek pozbawiony w艂osk贸w.
- Hej, patrz. Te偶 nie mam w艂osk贸w. Dzisiaj si臋 ogoli艂am - zagada艂am zdejmuj膮c stringi.
- No nareszcie. Teraz tak jest najmodniej. 呕adna dziewczyna nie ma zaro艣ni臋tej cipki. No i tak wygl膮da lepiej. Teraz wygl膮dasz sexowniej. Serio - powiedzia艂a Ania.
- Dzi臋ki. Ciekawa jestem jak b臋dzie gdy... wiesz. Zobaczy mnie tak ch艂opak. A tak przy okazji czy to malinka? - wskaza艂am na wzg贸rek 艂onowy kole偶anki z niedowierzaniem.
- Eee, no tak. Hihihi. To Marcin. Wczoraj by艂am u niego i robili艣my to chyba przez 3 godziny.
- Co? A偶 tyle?
- Jego rodzice mieli do p贸藕na prac臋. Kochali艣my si臋, odpoczywali艣my chwil臋, lizali艣my i znowu akcja. M贸wi臋 ci, by艂am wyko艅czona. A偶 mnie pupa bola艂a - opowiada艂a Ania zak艂adaj膮c b艂臋kitny kostium.
- Nie m贸w, 偶e pozwoli艂a艣 mu w pup臋...
- Na pocz膮tku nie chcia艂am, ale by艂am taka napalona. Powiedzia艂am, 偶e b臋dzie mi musia艂 najpierw mocno wyliza膰 obie dziurki. I wtedy w艂a艣nie zrobi艂 mi malink臋 o tu - wskaza艂a na czerwon膮 plamk臋 na wzg贸rku.
- I jak, bola艂o? - pyta艂am z zaciekawieniem zak艂adaj膮c m贸j dwucz臋艣ciowy bia艂y str贸j. Troszk臋 okaza艂 si臋 ciasny, chocia偶 gdy mierzy艂am go ostatnim razem by艂 wr臋cz idealny. Ach ta czekolada - pomy艣la艂am. Dwa tygodnie i ju偶 mi idzie w ty艂ek. Na szcz臋艣cie uda艂o mi si臋 wcisn膮膰 w majtki i oczywi艣cie ledwo zapi臋艂am stanik. Czu艂am, 偶e piersi troch臋 podesz艂y mi do g贸ry i lekko "wylewaj膮 si臋" z miseczek.
- No na pocz膮tku bardzo. Ale Marcin wzi膮艂 krem i dok艂adnie mi wysmarowa艂 pup臋 i swojego fiuta...
- Wow, nie藕le. Ale hardkor:]
- Nio. Tym bardziej, 偶e on ma ca艂kiem du偶ego - roze艣mia艂a si臋 Ania pokazuj膮c mi rozmiar palcami - Wydaje mi si臋, 偶e z 16-18 cm. Jeszcze takiego wielkiego nie widzia艂am, a tu od razu w pup臋...
- Serio taki dr膮gal? - nie mog艂am uwierzy膰 - Pami臋tasz Sebastiana? On mia艂 14 cm. Wiem, bo razem kiedy艣 mierzyli艣my linijk膮 u mnie w domu. A Daniel mia艂 niewiele wi臋kszego, chocia偶 m贸wi艂, 偶e to "18 cm ciep艂ego mi臋ska".
- Oni zawsze przesadzaj膮. Ale m贸wi臋 ci, taki kawa艂 fiuta jak ma Marcin to jest to. My艣la艂am, 偶e mnie przewierci na wylot. A w pup臋 to i tak wszed艂 do po艂owy. I wiesz co, w pup臋 mi si臋 spu艣ci艂 - opowiada艂a przyciszonym g艂osem Ania chichocz膮c co chwila.
- Ty to masz dobrze. A ja sama od sierpnia i 偶adnego ch艂opaka...
- Nie przejmuj si臋. Rok szkolny dopiero si臋 zacz膮艂. Chod藕 pod prysznic - i Ania poci膮gn臋艂a mnie za r臋k臋 i pobieg艂y艣my pod natryski.

Odkr臋ci艂y艣my sobie wod臋 i ka偶da wskoczy艂a do swojej kabiny. Myde艂ko mia艂a Ania, wi臋c gdy ju偶 si臋 zmoczy艂am zajrza艂am do niej:

- Podaj mi 偶el.

W tym momencie Ania odwr贸ci艂a si臋 do mnie i wyszczerzy艂a oczy bardziej ni偶 zwykle. Zmierzy艂a mnie wzrokiem po czym u艣miechn臋艂a si臋 szeroko:

- Widz臋, 偶e chyba Ci臋 podnieci艂a moja historyjka, co? - pu艣ci艂a mi oczko.

Spojrza艂am w d贸艂 i ju偶 wiedzia艂am. Materia艂 stanika wypycha艂y dosy膰 mocno moje stercz膮ce sutki. Nie zwr贸ci艂am uwagi na to wcze艣niej, zrobi艂o mi si臋 troch臋 g艂upio.

- Wiesz co - kontynuowa艂a Ania - chyba zrobisz dzisiaj furor臋 na basenie.
- Dlaczego?
- Wcze艣niej nie by艂o tego wida膰, ale jak zmoczy艂 si臋 teraz ten Tw贸j bia艂y kostium, to wszystko Ci prze艣wituje. Popatrz do lustra.
Odwr贸ci艂am si臋 i spojrza艂am w lustro nad umywalk膮. O Bo偶e! Bia艂y kostium dok艂adnie przykleja艂 mi si臋 do cia艂a a br膮zowe sutki nie do艣膰, 偶e stercza艂y to jeszcze by艂y widoczne jak na d艂oni.
- Ale ja jestem g艂upia. Nie pomy艣la艂am o tym - pomy艣la艂am na g艂os.
- Hihihi, i wszyscy zobacz膮 偶e jeste艣 wygolona - wskaza艂a Ania na m贸j przedzia艂ek i wpijaj膮cy si臋 mokry materia艂 - wygl膮dasz jak sexbomba z teledysku Snoopa - roze艣mia艂a si臋 Ania polewaj膮c mnie wod膮.
- Nie, tak nie wyjd臋. Id臋 si臋 przebra膰 i do domu.
- No co Ty! - przyjaci贸艂ka chwyci艂a mnie za r臋k臋 i poci膮gn臋艂a w stron臋 basenu - i tak prawie nikogo nie ma i faceci to lubi膮.

C贸偶 mog艂am zrobi膰? Pos艂ucha艂am si臋 kole偶anki i z lekkim oporem wesz艂y艣my. Faktycznie, nie by艂o zbyt wiele ludzi. Szybko posz艂y艣my w stron臋 d艂ugiego basenu. Gdy przechodzi艂y艣my ko艂o ratownika Ania jak zwykle wypi臋艂a do przodu sw贸j j臋drny biust i zacz臋艂a i艣膰 jak modelka kr臋c膮c mocno biodrami. Jednak mimo ca艂ej swojej gracji ratownik skierowa艂 wzrok na mnie i delikatnie si臋 u艣miechn膮艂 kieruj膮c wzrok najpierw na moje wystaj膮ce sutki, a p贸藕niej ni偶ej - na krocze. Zawstydzona spu艣ci艂am wzrok i wskoczy艂am do basenu. Par臋 chwil pop艂ywa艂y艣my, po czym posz艂y艣my na 艣lizgawk臋. Tym razem zjazd w d艂ugiej, ciemnej i zakr臋conej rurze okaza艂 si臋 nie lada wyczynem. Ju偶 na pierwszych metrach poczu艂am, jak majtki wpijaj膮 mi si臋 w pup臋 robi膮c niewygodne stringi, a moja prawa pier艣 wraz z sutkiem wyskakuje z miseczki. Wszystko trwa艂o kilka sekund i po chwili wpada艂am do wody. W po艣piechu najpierw schowa艂am pier艣 z powrotem na swoje miejsce, nast臋pnie wyj臋艂am z pupy materia艂 i wynurzy艂am si臋. Zaraz za mn膮 wypad艂a Ania piszcz膮c i trzymaj膮c si臋 za biust, 偶eby nie zgubi膰 stanika. Roze艣miane wychodzi艂y艣my z baseniku 艣lizgawki gdy nad nami, na mostku nad tym偶e basenikiem stoi dw贸ch wysokich i 艂adnie zbudowanych murzyn贸w. Na pocz膮tku wydawali mi si臋 tak czarni, 偶e widzia艂am tylko ich bia艂e z臋by w u艣miechu i kolorowe szorty w kwiatki. Ania nie przepu艣ci艂a okazji i pu艣ci艂a im oczko. W odpowiedzi pomachali nam i krzykn臋li "hey". Ja my艣la艂am tylko o tym, czy nie widzieli moich zmaga艅 z kostiumem, chocia偶 po ich szerokich u艣miechach mog艂am si臋 domy艣li膰, 偶e nie藕le si臋 bawili widz膮c mnie w akcji.
Nast臋pnym punktem naszej zabawy by艂o zimne 藕r贸de艂ko na zewn膮trz. Aby si臋 tam dosta膰 trzeba by艂o przej艣膰 lub przep艂yn膮膰 ma艂ym wodnym korytarzem. Na dworze nie by艂o najcieplej, wi臋c gdy zawia艂 ch艂odny wiaterek obie dosta艂y艣my dreszczy i szybko zanurzy艂y艣my si臋 w ciep艂ej wodzie. W tym basenie r贸wnie偶 nie by艂o za wiele ludzi. Opr贸cz nas w k膮cie siedzia艂a jaka艣 parka i mocno si臋 do siebie przytula艂a. Ania zanurkowa艂a i podp艂yn臋艂a troch臋 bli偶ej. Po chwili wr贸ci艂a do mnie i wyszepta艂a:

- Ona ma r臋k臋 w jego slipkach i bawi si臋 jego fiutem, a on pie艣ci j膮 przez materia艂 - podekscytowana relacjonowa艂a - sama zobacz.

Rzeczywi艣cie, zanurzy艂am si臋 i podp艂yn臋艂am troch臋 bli偶ej. Rzeczywi艣cie d艂o艅 dziewczyny znika艂a w slipkach ch艂opaka, kt贸ry delikatnie porusza艂 biodrami b艂膮dz膮c po jej po艣ladkach. Przez moment wydawa艂o mi si臋, 偶e widz臋 czerwon膮 ko艅c贸wk臋 jego m臋sko艣ci, ale powietrze ju偶 si臋 ko艅czy艂o i musia艂am wyp艂yn膮膰.

- Ale jazda - powiedzia艂am cicho - wcale si臋 nie wstydz膮.
- To dlatego, 偶e dzisiaj tak pusto. Ca艂y basen dla nas. Teraz jaccuzi.

I skierowa艂y艣my si臋 do wn臋ki oddzielonej weneckimi lustrami od reszty basen贸w. W 艣rodku znajdowa艂y si臋 trzy jaccuzi. Pod艣wietlana woda raz przybiera艂a kolor czerwony, r贸偶owy, zielony, niebieski i 偶贸艂ty, aby wreszcie zn贸w b艂ysn膮膰 czerwieni膮. Wesz艂y艣my do tego najbardziej oddalonego od wej艣cia - blisko 艣ciany tak, 偶e prawie by艂y艣my niewidoczne. Usadowi艂y艣my si臋 i odda艂y艣my pe艂nemu relaksowi.

- Wiesz co Paula, chyba specjalnie kupi艂a艣 sobie taki przyciasny kostium - zacz臋艂a Ania wyci膮gaj膮c si臋 jak kotka.
- Przesta艅! Nie wiedzia艂am, 偶e w ci膮gu 2 tygodni skurczy si臋 - u艣miechn臋艂am si臋 niewinnie, a zarazem wymownie do mojej bliskiej przyjaci贸艂ki.
- Ach, no tak. Takie chyba teraz sprzedaj膮 - zrozumia艂a aluzj臋.
- Wiesz co, chce mi si臋 siku. Musz臋 wyj艣膰 do toalety - po czym wyskoczy艂a z jaccuzi i skierowa艂a si臋 do szatni - zaraz wracam.

No i zosta艂am sama. My艣la艂am o moim kostiumie. Czy aby nie za wiele pokazuj臋. Mam przecie偶 dopiero 15 lat i pewnie mama, a tym bardziej tata jak by mnie zobaczyli w tym stroju na 100% by mi zabronili go zak艂ada膰. Nawet pod ubranie! Przejecha艂am palcami po 艂onie, aby dok艂adnie u艂o偶y膰 sobie materia艂 mi臋dzy nogami. Fakt, 偶e troszk臋 mi si臋 wpija艂, ale mam nadziej臋, 偶e do nast臋pnego razu pozb臋d臋 si臋 tych paru gram贸w nadmiaru cia艂ka. Poprawi艂am r贸wnie偶 m贸j spory biust, jednak nic nie mog艂am poradzi膰 na prze艣wituj膮ce sutki i mocno opi臋ty materia艂. C贸偶, w sumie niejedna dziewczyna, nawet starsza ode mnie mog艂a by tylko pozazdro艣ci膰. I zn贸w dopad艂y mnie "mokre" my艣li. Chcia艂am doko艅czy膰 spraw臋 rozpocz臋t膮 rano. Teraz w mojej g艂owie przypomina艂a si臋 szybka i dzika akcja w szkolnej toalecie z Sebastianem. Wprawdzie nigdy si臋 nie kochali艣my, ale petting mieli艣my opracowany do perfekcji. Pami臋tam, jak Seba zakrad艂 si臋 za mn膮 do toalety i zamkn膮艂 za sob膮 drzwi od kabiny. By艂am taka napalona, 偶e sama zdj臋艂am mu d偶insy i bokserki. Wiedzia艂am, 偶e on nie pozostanie mi d艂u偶ny i od razu dobra艂 si臋 do mojej ma艂ej. Szarpni臋ciem zdar艂 mi spodnie do kolan wraz z majtkami i zacz膮艂 mi liza膰 szpark臋. Robi艂 to tak gwa艂townie, 偶e prawie od razu mia艂am orgazm. Usiad艂am wtedy z wra偶enia na muszli i ci臋偶ko dysza艂am. Wtedy zobaczy艂am sztywn膮 pa艂k臋 przed oczami i lekki u艣mieszek Sebastiana:
- No kotku, ja ju偶 Tobie liza艂em tyle razy, a Ty mi nigdy. Poli偶 go - m贸wi艂 艂agodnie trzymaj膮c w d艂oni napr臋偶nego na maxa fiuta. Wtedy pierwszy raz posmakowa艂am cz艂onka. Powoli zbli偶y艂am usta i da艂am mu buzi w koniuszek. By艂 ju偶 taki 艣liski, 偶e prawie z niego kapa艂o. Uj臋艂am go w d艂o艅 i zacz臋艂am wali膰 konia tak, jak to zwykle robi艂am tyle tylko, 偶e od czasu do czasu liza艂am pojawiaj膮c膮 si臋 g艂贸wk臋. Widzia艂am, 偶e Seba nie wytrzyma takiej pieszczoty, bo zawsze o tym marzy艂. Po kilku minutach takiej zabawy mia艂am ju偶 ca艂膮 艣lisk膮 d艂o艅, a po brodzie kapa艂 mi jego 艣luz. Nagle bez ostrze偶enia wystrzeli艂 mi prosto na buzi臋. Nie wiedzia艂am co zrobi膰. S艂ysza艂am tylko "nie przestawaj", wi臋c wali艂am dalej i liza艂am mokrego fallusa mojego ch艂opaka. By艂o super. Gdy tak sobie rozmy艣la艂am pieszcz膮c w wodzie nabrzmia艂膮 艂echtaczk臋 us艂ysza艂am jakie艣 g艂osy:

- Hey. Is this place free? - odezwa艂 si臋 niski m臋ski g艂os w j臋zyku angielskim.

Spojrza艂am do g贸ry I moim oczom ukaza艂y si臋 dwie czarne postaci w kolorowych szortach i per艂owo bia艂ym u艣miechu. Nie wiedzia艂am co powiedzie膰, ale szybko odpowiedzia艂am w dobrze znanym mi j臋zyku:

- Spoko, wolne - i patrzy艂am jak do mojego jaccuzi wchodz膮 dwaj m臋偶czy藕ni.
Przez chwil臋 panowa艂a 偶enuj膮ca cisza. P贸藕niej murzyni zamienili par臋 s艂贸w w swoim rodowym j臋zyku (zupe艂nie niezrozumia艂ym), u艣miechn臋li si臋 do siebie, po czym jeden odezwa艂 si臋:
- Sk膮d tak dobrze znasz angielski?
- Ucz臋 si臋 w szkole i mam do tego prywatne lekcje. A co wy tu robicie? Mieszkacie w tym mie艣cie czy jak?
- W sumie tak. W艂a艣nie przyjechali艣my z Holandii na p贸艂roczne stypendium. Ja nazywam si臋 Chris, a to Eddy. Jeste艣my studentami. A Ty? Co studiujesz?
Musz臋 przyzna膰, 偶e to pytanie mnie dosy膰 zaskoczy艂o. Nie wiedzia艂am, 偶e wygl膮dam na studentk臋.
- Ja jestem w podstaw贸wce. Mam 15 lat i jeszcze o studiach nawet nie my艣l臋 - za艣mia艂am si臋. Po minach moich nowych znajomych pozna艂am, 偶e s膮 nie藕le zdziwieni. Zamienili zn贸w par臋 zda艅 w swoim dialekcie, po czym roze艣miali si臋 g艂o艣no.
- O czym rozmawiali艣cie? - zapyta艂am
- No wiesz - zacz膮艂 drugi - w kraju z kt贸rego pochodzi nasza rodzina, z RPA, dziewczyny rok m艂odsze mog膮 ju偶 wychodzi膰 za m膮偶 i s膮 normalnie 偶onami.
- Serio? Niemo偶liwe! - zdziwi艂am si臋- nie za m艂ode?
- Taki zwyczaj. W sumie to Ty wygl膮dasz na wi臋cej ni偶 masz. W Afryce dawno by Ci臋 kto艣 wzi膮艂 za 偶on臋. Jeste艣 bardzo 艂adna.
- O, co to to nie! - za艣mia艂am si臋.
- Nie obra藕 si臋, ale nawet nasze siostry w Twoim wieku albo i starsze nie maj膮 takich wielkich... no wiesz - piersi.

By艂am lekko zaskoczona bezpo艣rednio艣ci膮 afryka艅skich koleg贸w, ale postanowi艂am po偶artowa膰:

- Ja te偶 s艂ysza艂am, 偶e murzyni maj膮 co艣 wielkiego - i roze艣mia艂am si臋 na g艂os.
Widzia艂am, 偶e koledzy lekko si臋 zmieszali, ale po chwili na ich twarzach zago艣ci艂 u艣miech.
- Racja. A my nie jeste艣my wyj膮tkami.

Musz臋 przyzna膰, 偶e atmosfera robi艂a si臋 ca艂kiem gor膮ca. Nie wiedzia艂am, w co si臋 pakuj臋, ale studenci wygl膮dali na sympatycznych. I zm贸w przypomnia艂am sobie, jak Ania opowiada艂a o du偶ym fiucie Marcina i podnieceniu mojej kole偶anki.

- Eee, nie wiem jak to powiedzie膰... a jak du偶e macie? - zapyta艂am nie艣mia艂o.
- Mo偶e sama sprawdzisz? - zaproponowa艂 ten bli偶ej siedz膮cy, Chris.

Przez chwil臋 siedzia艂am jak zamurowana, po czym poczu艂am d艂o艅 na swojej r臋ce. Chris nakierowa艂 moj膮 d艂o艅 na swoje szorty i nagle poczu艂am. Mi臋dzy jego nogami falowa艂 w wodzie d艂ugi kszta艂t. Z pocz膮tku si臋 ba艂am, ale postanowi艂am by膰 r贸wnie偶 bezpo艣rednia. Chwyci艂am cz艂onka u podstawy. My艣la艂am, 偶e to pomy艂ka, poniewa偶 nie mog艂am z艂膮czy膰 palc贸w - taki by艂 gruby.

- I jak? Fajny? - zapyta艂 bezceremonialnie Chris i przeci膮gn膮艂 moj膮 zaci艣ni臋t膮 d艂o艅 po ca艂ej d艂ugo艣ci. Trwa艂o to w niesko艅czono艣膰. My艣la艂am, 偶e trzymam w r臋ku kawa艂 kie艂basy (sorry, ale tak mi si臋 skojarzy艂o). Czu艂am pod palcami 偶y艂y a na ko艅cu jakby pi艂eczk臋 - 偶o艂膮d藕.
- O Bo偶e! - wyszepta艂am - ale masz wielkiego fiuta. Nie mog艂am wydusi膰 z siebie nic wi臋cej. Wci膮偶 trzyma艂am d艂o艅 zaci艣ni臋t膮 na czubku jego pa艂y i czu艂am, jak z sekundy na sekund臋 zaczyna coraz bardziej pulsowa膰, twardnie膰 i kieruje si臋 ku g贸rze. Chris wyra藕nie zadowolony z obrotu sprawy lekko porusza艂 moj膮 d艂oni膮. Czu艂am si臋 dziwnie zaczarowana. Nie mog艂am si臋 powstrzyma膰 od tej zabawy. Wcze艣niejsze podniecenie udzieli艂o mi si臋 w tej chwili z podw贸jn膮 si艂膮. Gdy Chris zaczyna艂 coraz 艣mielej porusza膰 moj膮 d艂oni膮 odezwa艂 si臋 milcz膮cy jak do tej pory Eddy:

- Hej Chris. Co ty my艣la艂e艣, 偶e mnie tu nie ma? - i skierowa艂 si臋 w moj膮 stron臋. Usiad艂 po mojej prawej stronie. Teraz siedzia艂am pomi臋dzy dwoma czarnymi ch艂opakami. Zrobi艂o mi si臋 dosy膰 ciasno, poniewa偶 czu艂am, 偶e lekko na mnie napieraj膮. Eddy chwyci艂 moj膮 drug膮, praw膮 r臋k臋 i po艂o偶y艂 na swoich szortach. By艂am tak podekscytowana, 偶e nie mog艂am poruszy膰 nogami - zrobi艂y mi si臋 ca艂kiem mi臋kkie. Eddy rozwi膮za艂 sznureczek spodenek i szybkim ruchem pozby艂 si臋 ich. Nic nie by艂o wida膰 przez wod臋, poniewa偶 b膮belki m膮ci艂y widoczno艣膰. Kolorowe szorty studenta znalaz艂y si臋 na por臋czy obok jaccuzi. W jego 艣lady b艂yskawicznie poszed艂 Chris uwalniaj膮c swojego ju偶 ca艂kiem napr臋偶onego dr膮ga z materia艂u. Nie mog艂am uwierzy膰 w to, co si臋 dzia艂o. Kwadrans zwyk艂ej rozmowy i okaza艂o si臋, 偶e siedz臋 w wodzie sama z dwoma nagimi, ca艂kowicie obcymi facetami i jednego trzymam za stoj膮cego fiuta! To si臋 szybko zmieni艂o, poniewa偶 Eddy zacisn膮艂 moj膮 d艂o艅 na swoich jajkach i teraz mia艂am zaj臋te obie r臋ce.

Sytuacja zupe艂nie mnie zaskoczy艂a. I odruchowo zacz臋艂am sama porusza膰 palcami po genitaliach nowych koleg贸w. U艣miechy na ich twarzach zdecydowanie informowa艂y o zadowoleniu. Rozsiedli si臋 szeroko rozszerzaj膮c nogi i zak艂adaj膮c r臋ce za g艂ow臋. Z艂apa艂am obydwu za fiuty i poczu艂am, 偶e stoj膮 w pe艂nej gotowo艣ci i do tego s膮 strasznie twarde. Zadziwia艂 mnie ich rozmiar. W 偶yciu bym nie pomy艣la艂a, 偶e takie wielkie cz艂onki istniej膮 i kiedykolwiek b臋d臋 mia艂a z nimi co艣 do czynienia. Do tego ich g艂贸wki... wprawdzie nie widzia艂am, co maj膮 mi臋dzy nogami, poniewa偶 siedzieli艣my po szyj臋 w wodzie, ale "wymaca艂am" niez艂e "偶o艂臋dzie". Gdy rytmicznie porusza艂am r膮czkami nagle nad jaccuzi pojawi艂a si臋 Ania:

- Hej. Widz臋, 偶e mamy towarzystwo - i u艣miechn臋艂a si臋 tak, jak to potrafi膮 tylko niegrzeczne dziewczynki...

Spojrza艂am lekko przestraszona na Ani臋. Nic nie odpowiedzia艂am, tylko lekko si臋 u艣miechn臋艂am. Ania, nie trac膮c ani chwili poda艂a r臋k臋 po kolei Chrisowi i Eddyemu przedstawiaj膮c si臋 grzecznie. Ch艂opacy byli ca艂kowicie rozlu藕nieni. Mimo, 偶e ca艂y czas trzyma艂am ich fujarki w d艂oniach, wygl膮dali na wyluzowanych. Ania usiad艂a naprzeciwko mnie i zapyta艂a si臋 po polsku tak, 偶eby艣my tylko my zrozumia艂y:
- Paula, to tamci od zje偶d偶alni. Ca艂kiem fajni - i pu艣ci艂a mi oczko.
- Wiem, gada艂am z nimi przez chwil臋. Dosiedli si臋, zaraz gdy posz艂a艣 siku.
- S艂uchaj, co oni tak si臋 na Ciebie pchaj膮? - zapyta艂a Ania podejrzliwie ale i figlarnie - siedzisz mi臋dzy nimi w takim 艣cisku...

W tym momencie zacz臋艂am jej wszystko opowiada膰. Gdy powiedzia艂am, 偶e w艂a艣nie trzymam ich obu za fiuty z zaskoczenia zakry艂a d艂oni膮 usta. Dla pewno艣ci wskaza艂am na wisz膮ce na por臋czy szorty. Ania zerkn臋艂a na kolorowe spodenki, po czym spojrza艂a na ciemnosk贸rych student贸w. Poniewa偶 razem chodzi艂y艣my na angielski powiedzia艂a:
- Nie藕le si臋 moja przyjaci贸艂ka zabawia beze mnie. 艁adnie to tak podrywa膰 ma艂olaty, co? - zwr贸ci艂a si臋 do nich.
- Eee, no wiesz. My do niczego Pauli nie zmuszamy. Sama chcia艂a sprawdzi膰 - odezwa艂 si臋 Chris.
- I co Paulina? - kontynuowa艂a Ania - jest czym si臋 pochwali膰?

Zna艂am Ani臋 od dawna i wiedzia艂am, 偶e jest tak samo zboczona jak ja. Mimo wszystko jeszcze nigdy nie by艂y艣my razem w takiej sytuacji. By艂o wprawdzie zabawnie i weso艂o, poniewa偶 co chwila kto艣 w jaccuzi chichota艂, ale troch臋 si臋 ba艂am, 偶e wyjd臋 w oczach najlepszej przyjaci贸艂ki na jak膮艣 szmat臋 zabawiaj膮c膮 si臋 w tr贸jk膮cie z dwoma nieznajomymi kolesiami. Pu艣ci艂am cz艂onki koleg贸w i mimo wszystko odpowiedzia艂am prze艂amuj膮c pierwsze lody:
- Sama sprawd藕? tylko nie padnij z wra偶enia.
Ania zbli偶y艂a si臋 nieco i wyci膮gn臋艂a r臋ce do przodu. Porusza艂a si臋 po omacku. Czu艂am, jak jej palce musn臋艂y kilka razy moje dr偶膮ce kolana. Wreszcie pierwszy odezwa艂 si臋 Eddy:
- Bingo! - u艣miechn膮艂 si臋 i delikatnie drgn膮艂. Ania rozszerzy艂a oczy i zrobi艂a g艂upi膮 min臋 z zaskoczenia. "Chyba musia艂am wygl膮da膰 tak samo", pomy艣la艂am.
- O kur...de - j臋kn臋艂a Ania - co TO jest? - na twarzy pojawi艂 jej si臋 rumieniec - Paula, przecie偶 to niemo偶liwe!
- Jednak mo偶liwe - odpowiedzia艂am i do艂膮czy艂am swoj膮 r臋k臋 do jej d艂oni. Poczu艂am, 偶e Ania wodzi palcami po ca艂ej d艂ugo艣ci maczugi i obejmuje nawet j膮dra od do艂u - kurde, oni maj膮 takie wielkie jak w pornosach!

Nie zastanawiaj膮c si臋 d艂u偶ej si臋gn臋艂a po drugiego. Chris siedzia艂 zadowolony. Po艂o偶y艂 r臋k臋 za moimi plecami i delikatnie zacz膮艂 g艂adzi膰 m贸j kark. Przeszy艂 mnie dreszcz podniecenia. Pozwoli艂am mu na to. Ania natomiast powiedzia艂a:
- Cholernie mi艂o was pozna膰 ch艂opaki - i potrz膮sn臋艂a fiutami tak, jakby 艣ciska艂a ich d艂onie na powitanie. Wszyscy wybuchli艣my 艣miechem. To by艂o dobre, poniewa偶 napi臋ta atmosfera zupe艂nie znik艂a.
- My te偶 si臋 cieszymy - powiedzieli ch艂opacy.

W oczach Ani widzia艂am diabelski b艂ysk. Usiad艂a obok Erica lecz ten od razu zrobi艂 jej miejsce w 艣rodku - mi臋dzy mn膮 a Eddym. Gdy tylko si臋 usadowi艂a wyczu艂am, 偶e dr偶y r贸wnie mocno jak ja - "Ale jazda" - wyszepta艂a jakby do siebie. Wiedzia艂am, 偶e nie jest to strach lecz rosn膮ce podniecenie, kt贸rego nigdy wcze艣niej nie do艣wiadczy艂y艣my.
- No dziewczyny - zacz膮艂 Chris - my nie mamy na sobie ju偶 nic, a wy dalej siedzicie w tych kostiumach.- My te偶 chcemy was zbada膰, nie stary? Chcemy bli偶ej pozna膰 m艂ode Polki - pu艣ci艂 oko.
- A co chcecie wybada膰, co? - zapyta艂a Ania. Widzia艂am, 偶e jej prawe rami臋 porusza si臋 w g贸r臋 i w d贸艂. Musia艂a ju偶 widocznie prze艂ama膰 op贸r i zabawia艂a si臋 nie艣mia艂o stercz膮c膮 par贸wk膮 nowego kolegi.
- Mo偶e na pocz膮tek zdejmiecie staniki? - wpad艂 na pomys艂 Eddy.
- Ale wtedy wy zobaczycie nasze cycki, a my tak naprawd臋 nie widzia艂y艣my jeszcze waszych fiut贸w - zauwa偶y艂am - To by by艂o nie fair.
- A wi臋c o to wam chodzi. No dobra - stwierdzi艂 Chris.- W sumie nie ma problemu. Dawaj Eddy - m贸wi膮c to Chris spojrza艂 w stron臋 wej艣cia do jaccuzi, aby upewni膰 si臋, 偶e nikt nie idzie, po czym przesun膮艂 si臋 naprzeciwko nas i stan膮艂 na r贸wne nogi.

By艂 odwr贸cony plecami wi臋c pocz膮tkowo mia艂am widok na jego zgrabny ty艂eczek, kt贸ry wygl膮da艂 wyj膮tkowo apetycznie. Ale to dopiero by艂 pocz膮tek pokazu. Murzyn odwr贸ci艂 si臋 plecami do wyj艣cia i usiad艂 na kraw臋dzi 藕r贸de艂ka pozostawiaj膮c nogi w wodzie. Moim i Ani oczom ukaza艂a si臋 wielka br膮zowa maczuga. Lekko przekrzywiona na bok sta艂a jak maszt. Anka a偶 zapiszcza艂a. Ja zakry艂am otwart膮 buzi臋 d艂oni膮.
- Patrzcie na TO. Wcale nie gorszego mam - zuchwale odezwa艂 si臋 Eddy i zrobi艂 dok艂adnie to samo.

Siadaj膮c ko艂o kolegi - naprzeciwko nas - roz艂o偶y艂 nogi ukazuj膮c dwa pot臋偶ne j膮dra. Nie mog艂am uwierzy膰 w艂asnym oczom. Ja przecie偶 przed chwil膮 mia艂am te dwa monstrualne fiuty w r臋kach! By艂y ca艂kiem podobne. Niewyobra偶alnie d艂ugie i zupe艂nie ciemne. Pr臋偶y艂y si臋 obydwa. Oplecione sieci膮 raz grubych, raz cieniutkich 偶y艂 unosi艂y si臋 dumnie. Pomy艣la艂am, 偶e to zas艂uga kilku dotkni臋膰 moich i Anki. Kutas Chrisa nie mia艂 zupe艂nie sk贸rki na 偶o艂臋dziu, kt贸ry niczym wielki kapelusz zdobi艂 d艂ug膮 lanc臋. Ta cz臋艣膰 by艂a ja艣niejsza i wydawa艂o mi si臋, 偶e b艂yszczy. "Tak chyba wygl膮da obrzezany ch艂opak" pomy艣la艂am. Natomiast kutas Eddyego by艂 normalny. Spod sk贸rki ju偶 i tak mocno naci膮gni臋tej wzwodem wystawa艂 r贸wnie偶 br膮zowy 艂epek. Nie mog艂am uwierzy膰 w to, co widz臋. Przekrzywi艂am g艂ow臋 na bok, aby przyjrze膰 si臋 klejnotom wisz膮cym pod armatami. Poka藕nych rozmiar贸w jaja zwisa艂y swobodnie niczym pi艂ki. Czu艂am, 偶e podniecenie da艂o mi we znaki. Sutki pod stanikiem coraz bardziej naciska艂y na materia艂 za to rozbudzona od rana szparka wydzieli艂a ju偶 艣liski nektar w wi臋kszej ni偶 zwykle ilo艣ci. Zacz臋艂am si臋 wierci膰 na miejscu. Przeci膮gn臋艂am delikatnie palcami po materiale mi臋dzy nogami i stwierdzi艂am, 偶e jest tam zupe艂nie 艣lisko! Anka za to wygl膮da艂a na wniebowzi臋t膮. Wyszepta艂a tylko:
- Ch艂opaki, ale jeste艣cie nie藕li. Tylko 偶eby nas nikt tu nie zobaczy艂.
- Spoko, i tak prawie nikogo nie ma.
- I jak dziewczyny? - zapyta艂 Chris ujmuj膮c sw贸j sprz臋t w d艂o艅. Wygi膮艂 go na boki - widzia艂y艣cie kiedy艣 takie druty?
Anka i ja pokiwa艂y艣my g艂owami przecz膮co.
- Nigdy! - odpar艂y艣my. - Tylko w pornosach. A i tak nie wszyscy takie mieli - skwitowa艂a Ania. Jej bezpo艣rednio艣膰 mnie przera偶a艂a, ale i imponowa艂a.
- Ale teraz wasza kolej. Jak nam nic nie poka偶ecie to zaraz nam zwi臋dn膮 i b臋dzie po zabawie - stwierdzi艂 Chris.
- Mi ju偶 opada - powiedzia艂 Eddy i chwyci艂 si臋 za fujar臋 艣ci膮gaj膮c z niej sk贸rk臋 do ko艅ca. Widzia艂am, 偶e na koniuszku wyp艂yn臋艂a mu kropelka 艣luzu. Musia艂 by膰 nie藕le napalony. Widzia艂am ju偶 nieraz takie rzeczy u moich ch艂opak贸w.
- Nie pozwolimy na to, nie Paulina - m贸wi膮c to Ania zacz臋艂a rozpina膰 stanik.

Dwa sprawne ruchy i g贸rna cz臋艣膰 kostiumu swobodnie dryfowa艂a w wodzie. Chwyci艂a piersi w d艂onie i powiedzia艂a, 偶e poka偶emy razem. Mi nie pozosta艂o nic innego. Obietnica to obietnica. Zsun臋艂am rami膮czka i opu艣ci艂am w d贸艂 sw贸j kostium. Na ramionach pozosta艂y czerwone odciski po rami膮czkach. M贸j biust tego w艂a艣nie potrzebowa艂 - uwolnienia. Ci臋偶kie piersi lekko unosi艂y si臋 w wodzie. Na "raz, dwa, trzy" opu艣ci艂y艣my r臋ce i lekko wynurzone wypi臋艂y艣my si臋 do przodu ukazuj膮c nasze cycki. Ch艂opakom to si臋 wyj膮tkowo spodoba艂o. Widzia艂am, 偶e Chris wzi膮艂 do r臋ki swoj膮 par贸wk臋 i przeci膮gn膮艂 po niej palcami. Zadr偶a艂a.
- Wiem, 偶e mam troch臋 mniejsze od Pauliny, ale mo偶e jeszcze mi urosn膮 - stwierdzi艂a Ania g艂adz膮c biust i muskaj膮c szerokie sutki - ale Pauli chyba nikt nie przebije. Cycatka!
- Spadaj - chlapn臋艂am j膮 wod膮 - patrz jakie mam odciski.
- Oj biedactwo - zasmuci艂 si臋 Chris i pog艂adzi艂 mnie po karku. Widzia艂am, 偶e nie spuszcza wzroku z moich balon贸w. Jedn膮 r臋k膮 delikatnie g艂adzi艂 si臋 po fiucie rozgl膮daj膮c raz po raz, a drug膮 pog艂aska艂 mnie po g艂owie. Wiedzia艂am, o co mu chodzi, poniewa偶 widzia艂am ju偶 takie spojrzenie.
- Jak chcesz mo偶esz dotkn膮膰 - powiedzia艂am s艂odko lekko unosz膮c d艂o艅mi biust do g贸ry. Napalony ch艂opak tylko na to czeka艂. Pog艂adzi艂 mnie po boku lewej piersi i szybko si臋gn膮艂 do sutka.
- Ca艂kiem ci nabrzmia艂y. Masz najfajniejsze piersi jakie widzia艂em - sk艂ama艂 przyduszaj膮c kciukiem i palcem wskazuj膮cym kamyczek sutka. - M艂ode piersi, to lubi臋.
- Dzi臋ki, ju偶 to kiedy艣 s艂ysza艂am (wszyscy moi "byli" zawsze mi to m贸wili :P). Eddy bez pytania z艂apa艂 za moj膮 drug膮 pier艣.
- No, s膮 super. Jak na... ile masz tak naprawd臋 lat? - zapyta艂 z niedowierzaniem.
- Ju偶 m贸wi艂am, 15.
- Kurde, takie ma艂olatki... Laski z Polski s膮 suuper - stwierdzi艂 Chris.
- Nie zapomnieli艣cie tu o kim艣? - oburzy艂a si臋 osamotniona Ania. W sumie jej si臋 nie dziwi臋. - Uwa偶aj, bo jeszcze za szybko sko艅czysz - m贸wi膮c to podp艂yn臋艂a bli偶ej ch艂opak贸w i z艂apa艂a Eddyego za sztywniej膮cego cz艂onka.
- W sumie to bym si臋 nie obrazi艂. Same widzicie, 偶e raczej 艂atwo si臋 podniecili艣my.
- Widzimy - powiedzia艂am - ale to nie nasza wina - figlarnie u艣miechn臋艂am si臋 i chwyci艂am za pa艂臋 "mojego" Chrisa.
- Haha, zupe艂nie nie wasza. Ale wiecie, jeste艣my tu od miesi膮ca i jeszcze nie poznali艣my nikogo...
- Dobra dobra, stary. Powiedz lepiej, 偶e od miesi膮ca TEGO nie robili艣my...
- Czyli niewiele wam potrzeba, co? Mam racj臋? - zauwa偶y艂a Ania - Pewnie macie pe艂en 艂adunek tutaj co - w tym momencie drug膮 r臋k膮 chwyci艂a za pot臋偶ne j膮dra Eddyego.
- O ile nie zabawiacie si臋 sami - wtr膮ci艂am demonstruj膮c na naganiaczu Chrisa charakterystyczny ruch r臋k膮 w g贸r臋 i w d贸艂.
- A ty sk膮d tyle wiesz? - zainteresowa艂 si臋 g艂adz膮c m贸j dekolt. - nie za du偶o jak na sw贸j wiek?
- No wiesz, nie jeste艣my dzie膰mi - odpar艂am - mia艂y艣my ju偶 ch艂opak贸w, a oni nam zdradzili kilka m臋skich tajemnic.
- No patrz, Eddy, jakie do艣wiadczone dziewczyny nam si臋 trafi艂y - ucieszy艂 si臋 w艂a艣ciciel kutasa, kt贸rego w艂a艣nie mi臋tosi艂am w d艂oni.
- Wiecie, m贸j ch艂opak mi m贸wi艂 - podj臋艂a temat Ania - 偶e jak nie wypr贸偶ni jajek przynajmniej raz na 3 dni, to go bol膮. M贸wi艂 mi te偶, 偶e jak par臋 dni si臋 powstrzyma, to strzela jak ze stra偶ackiego w臋偶a - m贸wi膮c to za艣mia艂a si臋 g艂o艣no. - Sama widzia艂am:]
- Patrz, wiedz膮 o nas wszystko - odezwa艂 si臋 zaskoczony ale i u艣miechni臋ty Eddy.

Widzia艂am, 偶e Anka szaleje. Wprawdzie ja te偶 by艂am bardzo podniecona, ale stara艂am si臋 kontrolowa膰. Szepn臋艂am po polsku do Anki "nie przesadzasz?". Za to ona: "nic z艂ego przecie偶 nie robi臋. Wyluzuj a b臋dzie jeszcze fajniej". 艢cisn臋艂a lekko jajka i wygi臋艂a w swoj膮 stron臋 fallusa.
Jeszcze nigdy nie widzia艂am jej w takim stanie. W sumie ona mnie te偶 nigdy nie widzia艂a w takiej sytuacji z ch艂opakiem. Nie wiedzia艂am za bardzo jak daleko jeste艣my w stanie si臋 posun膮膰 w tej zabawie.
- To co? - zapyta艂a Anka. - Pomo偶emy tym biedactwom?
- Uwa偶ajcie - wykrzykn臋艂am.
W wej艣ciu do pomieszczenia z jaccuzi pojawi艂a si臋 jaka艣 rodzinka. Ch艂opacy szybko w艣lizgn臋li si臋 do wody, a ja z Ank膮 zanurzy艂y艣my si臋 po szyj臋 w wodzie. Rodzinka nic nie zauwa偶y艂a i jakby nigdy nic zaj臋艂a miejsce w 藕r贸de艂ku obok. Mama, tata i dw贸ch dzieciak贸w wskoczy艂o do 艣rodka i zacz臋li o czym艣 rozmawia膰 rozkoszuj膮c si臋 gor膮c膮 wod膮.
- Kurde - zakl膮艂 Chris - ale pech.
- No i koniec zabawy - stwierdzi艂a Ania wynurzaj膮c jedynie g艂ow臋. - gdzie m贸j stanik?
- A po co ci stanik? - zapyta艂 Eddy obejmuj膮c j膮 ramieniem. - i tak nikt nie widzi Twoich cycuszk贸w - m贸wi膮c to widzia艂am, 偶e r臋k膮 pog艂adzi艂 jej piersi.
- A jak kto艣 wejdzie? - zapyta艂am zak艂adaj膮c rami膮czka.
- Spokojnie, nikt do nas nie wejdzie - uspokaja艂 mnie Chris. - I tak nie ma u nas miejsca - poczu艂am, 偶e opu艣ci艂 m贸j stanik z powrotem w d贸艂 chwytaj膮c za oba cycki. Przysun膮艂 si臋 bli偶ej. Napar艂 na mnie biodrem. O moje udo otar艂 si臋 jego sztywny cz艂onek.
- Chyba masz racj臋. Straszny tu "t艂ok" - za艣mia艂am si臋 i z艂apa艂am za jego sztywny maszt.
- To na czym sko艅czyli艣my? Ania, m贸wi艂a艣, 偶e chcesz nam pom贸c.
- No nie wiem - spojrza艂a na mnie pytaj膮co. - Co o robimy Paula?

Przyznaj臋, 偶e ba艂am si臋 troch臋. Pierwszy raz w 偶yciu uczestniczy艂am w tak bezpo艣redniej akcji z nieznajomymi ch艂opakami. Nigdy, nawet na imprezie po alkoholu, nie by艂am tak bezpo艣rednia jak dzisiaj. Wiedzia艂am, 偶e Ania jest raczej bardziej odwa偶na i na pewno chcia艂a to kontynuowa膰. Nie ukrywam, 偶e mi te偶 si臋 to podoba艂o i ciekawa by艂am, co si臋 mo偶e zdarzy膰. Nie obawia艂am si臋 ch艂opak贸w, bo jak do tej pory byli baaardzo sympatyczni. Ponadto s膮 przecie偶 ratownicy i nie jestem sama, tylko z najlepsz膮 kole偶ank膮.
- OK. - powiedzia艂am po namy艣le. - Ale nie przy tej rodzince obok - u艣miechn臋艂am si臋 wskazuj膮c na przypatruj膮ce si臋 nam podejrzliwie dzieciaki w jaccuzi obok. - ubierajcie si臋 i przenosimy si臋.
- Wchodzimy w to. Tylko poczekajcie chwil臋 na nas. Przecie偶 nie mo偶emy przej艣膰 po basenie ze sztywnymi kutasami, nie? - powiedzia艂 Eddy zak艂adaj膮c szorty.

Razem z Ani膮 ubra艂y艣my topy i wsta艂y艣my. Ch艂opacy jeszcze siedzieli w wodzie patrz膮c na nas bezradnymi oczami. Pomacha艂y艣my im zalotnie a ja wyszepta艂am:
- Widzieli艣cie kiedy艣 damski prysznic?

Zrozumieli od razu. Z艂apa艂y艣my si臋 za r臋ce i pomaszerowa艂y艣my pod nasz prysznic.
Rodzinka dalej gada艂a w najlepsze. Nic nie zrozumieli po angielsku. Jednak "g艂owa rodziny" podni贸s艂 dyskretnie wzrok i spojrza艂 mi w oczy. Mia艂 tajemniczy wyraz twarzy, ale by艂 raczej przyjemny. Pokiwa艂 g艂ow膮 z niedowierzaniem, wzrokiem mierz膮c nas od st贸p do g艂贸w. "No tak, bia艂y kostium i stercz膮ce sutki" - pomy艣la艂am. "I to nie tylko moje" spojrza艂am na biust Ani - te偶 stercza艂 przebijaj膮c si臋 przez materia艂. Nachyli艂am si臋 bardziej. "Do tego przebijaj膮cy si臋 piero偶ek. Nie do艣膰, 偶e wargi mocno mi nabrzmia艂y i teraz wida膰 by艂o lekko przedzia艂ek, to jeszcze z materia艂u mi臋dzy nogami woda nie kapa艂a normalnie tylko ci膮gn臋艂a si臋 jak 艣luz pozostawiaj膮c d艂ugie niteczki. Szybkim ruchem r臋k膮 zgarn臋艂am to, co sp艂ywa艂o mi z krocza rumieni膮c si臋. Takiego podniecenia nie spodziewa艂am si臋 po sobie. Po drodze zacz臋艂y艣my rozmawia膰:
- Ale ogiery - wystrzeli艂a Anka bez zahamowa艅.
- No, w 偶yciu czego艣 takiego nie widzia艂am. Nie boisz si臋? - zapyta艂am.
- A niby czego? Oni s膮 w porz膮dku, a poza tym nie jestem sama - i uchwyci艂a mnie pod r臋k臋. Prawdziwa przyjaci贸艂ka. - No i jestem taka napalona...
- Ja te偶 - szybko potwierdzi艂am. - Strasznie ze mnie leci.
- Dok艂adnie mam to samo - przytakn臋艂a Ania.

Gdy dotar艂y艣my do damskiego prysznica z zadowoleniem stwierdzi艂y艣my, 偶e opr贸cz nas nikogo nie ma. Anka podesz艂a do lustra i szybko si臋 zacz臋艂a poprawia膰. Poprawi艂a majtki i w艂osy. Do艂膮czy艂am do niej. Zaczesa艂am palcami mokre blond w艂osy do ty艂u. Mia艂am straszne wypieki na buzi; Ania zreszt膮 te偶. Poprawi艂am rami膮czka stanika i majtki. W lustrze zobaczy艂am, jak stoj膮ca obok Ania wsun臋艂a powoli d艂o艅 w majtki. Stan臋艂a w lekkim rozkroku. Wyszepta艂a:
- Jestem w 艣rodku 艣liska jak rzadko. Te ich fiuty i ta ca艂a sytuacja strasznie na mnie podzia艂a艂y.
Lekko zaskoczona zrobi艂am to samo. Faktycznie, bez w膮tpienia by艂am napalona. Moje soczki, mimo 偶e siedzia艂am w wodzie, przedosta艂y si臋 przez materia艂 i oblepi艂y majtki. Pog艂adzi艂am si臋 po wzg贸rku powoduj膮c elektryzuj膮ce doznania mojemu koralikowi W艂o偶y艂am lekko palec do 艣rodka i poczu艂am gor膮ce wn臋trze zaciskaj膮ce si臋 szczelnie. Prawie czu艂am, jak 艣luz przeciska si臋 w wolnych przestrzeniach. Anka pobieg艂a do szatni i po chwili przynios艂a 偶el pod prysznic, oliwk臋 i g膮bk臋.
- Co艣 d艂ugo ich nie ma - zauwa偶y艂a ze zniecierpliwieniem.
- Pewnie jeszcze im stoj膮! - roze艣mia艂am si臋 g艂o艣no. Ania do艂膮czy艂a do mnie.
- Z takimi instrumentami to chyba d艂u偶ej ni偶 normalnie to trwa. Na dodatek maj膮 pe艂ne jaja.
- Pewnie tak - odpar艂am.
- A mo偶e zrobimy im niespodziank臋? Dawaj zdejmujemy staniki. Nie藕le si臋 zdziwi膮 jak zobacz膮, 偶e si臋 k膮piemy i jeste艣my w pianie. A jak kto艣 wejdzie, to powiedz膮, 偶e pomylili prysznice, bo s膮 tu pierwszy raz.
- Dobra - odpar艂am. - I tak ju偶 widzieli nasze cycuszki.

Zdj臋艂y艣my staniki i topless wskoczy艂y艣my do kabin. Wyla艂am na dekolt du偶膮 ilo艣膰 偶elu i zacz臋艂am mydli膰 cia艂o. Ania robi艂a dok艂adnie to samo. Mydli艂am dok艂adnie r臋ce, brzuch i oczywi艣cie piersi. Ka偶de otarcie sutk贸w wydawa艂o mi si臋 przyjemne, tym bardziej, 偶e ju偶 od dobrych 45 minut nie przestawa艂y stercze膰. Piana sp艂ywa艂a po majtkach i nogach tworz膮c ko偶uszek w brodziku. Wtem drzwi si臋 otworzy艂y, a do 艣rodka zajrza艂y czarne g艂owy naszych koleg贸w.
- Szybko, bo was ratownik zobaczy - ponagli艂a Anka.
- O, ju偶 si臋 k膮piecie? - zapyta艂 Chris - kt贸rej umy膰 plecy?
- No mi oczywi艣cie - powiedzia艂am mydl膮c sexownie cycki.
- To ja wskakuj臋 do Ciebie - ucieszy艂 si臋 Eddy zbli偶aj膮c si臋 do Ani.
- O, widz臋, 偶e ju偶 wam oklap艂y - za艣mia艂am si臋. Wysz艂am z kabiny, a Chris poklepa艂 mnie po po艣ladkach pieszczotliwie. - Co jest? Zwalili艣cie sobie w jaccuzi jak nas nie by艂o? - zapyta艂am gwa艂townie 艂api膮c Chrisa za mi臋kkiego konia. Czu艂am przez materia艂 jego spodenek, 偶e ca艂kowicie oklap艂. Szarpn臋艂am na boki. Robi艂am tak z moim ch艂opakiem, i wiedzia艂am, 偶e takie zuchwa艂e zachowanie mocno go kr臋ci艂o.
- A艂膰 - j臋kn膮艂 Chris z u艣miechem - ale brutalna.
- A tw贸j Eddy? - Ania dla odmiany wsadzi艂a r臋k臋 przez nogawk臋 szort贸w. - Jaki mi臋ciutki. A i tak masz tyle, co m贸j ch艂opak jak mu stoi - zachichota艂a.
- Nie wiedzia艂em, 偶e masz ch艂opaka. Nie b臋dzie zazdrosny? - zapyta艂 Eddy.
- Jak mu nic nie powiesz...
- A ty masz ch艂opaka, Paulina? - odezwa艂 si臋 Chris niepewnym g艂osem.
- Teraz mam, i to ca艂kiem du偶ego - odrzek艂am obejmuj膮c jego ma艂ego. Chris odwzajemni艂 u艣cisk, ale na moich cyckach. Zacz膮艂 rozsmarowywa膰 pian臋. Zatacza艂 szerokie kr臋gi. Najpierw brzuch ze szczeg贸lnym uwzgl臋dnieniem p臋pka. Dos艂ownie czyta艂 w moich my艣lach. Nast臋pnie plecki. Zagarn臋艂am troch臋 piany i rozsmarowa艂am po jego klacie. By艂 ca艂kiem wysportowany. Nie atleta, raczej szczup艂y. Rozprowadzi艂am myd艂o po jego brzuchu i sutkach. Odwdzi臋czy艂 si臋 dok艂adnym umyciem moich cycuszk贸w. Pociera艂 je delikatnie i po centymetrze. Moja r臋ka zacz臋艂a natomiast pod膮偶a膰 wraz ze 艣ciekaj膮c膮 pian膮 pod szorty ogiera. Odchyli艂am gumk臋 i wsun臋艂am r臋k臋 pod materia艂. Jego wacek wci膮偶 wisia艂 bezwiednie. Troch臋 si臋 zmartwi艂am. Mia艂am nadziej臋, 偶e jeszcze si臋 podnieci. Spojrza艂am na Ani臋. Ona ju偶 postawi艂a na swoim. Gigantyczny namiot Eddyego sygnalizowa艂 pe艂n膮 gotowo艣膰. Anka tym razem pociera艂a pa艂臋 przez materia艂 pozwalaj膮c liza膰 swoje nap臋cznia艂e do granic mo偶liwo艣ci sutki.
- Co jest Paula? Ma艂o si臋 starasz. Twoje cycki nie dzia艂aj膮 na niego? Zr贸b co艣.
To mnie zmobilizowa艂o.
- Wyli偶esz mi sutki czy nie? - zapyta艂am - Mo偶e to ci pomo偶e postawi膰 konia? Sama natomiast dwoma r臋koma zacz臋艂am ugniata膰 genitalia Chrisa.
Nie trzeba by艂o prosi膰 dwa razy. Zaraz nachyli艂 si臋 i poca艂owa艂 oba sutki. Potrz膮sn臋艂am piersiami na boki. Spodoba艂o mu si臋 i zacz膮艂 艂apczywie liza膰 ka偶d膮 pier艣.
- Dobra, zamiana - krzykn膮艂 Eddy. - Ja te偶 chc臋. Podszed艂 do mnie i obejmuj膮c mnie za po艣ladek przyssa艂 si臋 do wolnego sutka. Poczu艂am niesamowit膮 rozkosz. Dw贸ch facet贸w przyssanych do moich ma艂oletnich cyck贸w. Ale zaraz odezwa艂a si臋 Ania:
- Mi臋czaku, chod藕 no tu, to ja si臋 zajm臋 twoim male艅stwem. Je偶eli ona nie mo偶e... - podesz艂a do Chrisa i przez nogawk臋 wsun臋艂a r臋k臋. Z艂apa艂a za w臋偶a i odci膮gn臋艂a na bok, do oddalonej kabiny.

Eddy by艂 bardziej nachalny. 艢cisn膮艂 obie piersi i zdusi艂 sutki. Zapiszcza艂am. By艂o przyjemnie. Eddy zbli偶y艂 do mnie biodra i poczu艂am na brzuchu ucisk. To by艂 jego poziomo stercz膮cy fiut, wbija艂 mi si臋 w brzuch.
- Patrz, co potrafi Ania - zuchwale obwie艣ci艂. Przycisn膮艂 mnie mocniej do siebie.
- A mo偶e z nim jest co艣 nie tak? - za偶artowa艂am. - Ty tutaj jeste艣 ju偶 ca艂kiem sztywny - zacisn臋艂am palce na czubeczku fiuta. Teraz on zaj臋cza艂.
- Lepiej si臋 przesu艅my ze 艣rodka tych prysznic贸w bo kto艣 mo偶e dosta膰 zawa艂u jak nas zobaczy.
- Dobra - zgodzi艂am si臋. Uj臋艂am w d艂o艅 fiuta Eddyego i poci膮gn臋艂am za sob膮 w stron臋 kabiny. To, co zobaczy艂am wewn膮trz zamurowa艂o mnie.
Woda by艂a zakr臋cona. Kabina by艂a ostatnia w kolejno艣ci. By艂a obszerniejsza ni偶 pozosta艂e. Tworzy艂o to taki zau艂ek, w kt贸rym dzia艂a si臋 niez艂a scenka. Ot贸偶 oparty o wykafelkowan膮 艣cian臋 Chris mia艂 spodenki 艣ci膮gni臋te do kolan. Przed nim kl臋cza艂a Ania. Jedn膮 r臋k臋 mia艂a w艂o偶on膮 w majtki i delikatnym ruchem najprawdopodobniej wpycha艂a sobie palec w szpark臋. Druga r臋ka spoczywa艂a na wci膮偶 mi臋kkim trzonku dzidy Chrisa, za to 偶o艂膮d藕 znika艂 co pewien czas w w膮skich ustach Ani. Raz po raz na dole pojawia艂 si臋 jej r贸偶owy j臋zyczek. Nie mog艂am uwierzy膰. Musia艂a by膰 autentycznie mocno napalona, skoro zdecydowa艂a si臋 wzi膮膰 do buzi. Kolejna granica zosta艂a przekroczona.
- Wow - wyszepta艂am.
Eddy stoj膮c lekko za mn膮 w艂o偶y艂 r臋k臋 mi臋dzy moje po艣ladki wpychaj膮c materia艂 do 艣rodka.
- Nie chce stan膮膰 - powiedzia艂a moja przyjaci贸艂ka wypluwaj膮c o艣liniony czubek.
- Wi臋c pomy艣la艂am, 偶e tak b臋dzie szybciej - i u艣miechn臋艂a si臋 szeroko. Potar艂a wisz膮cego wa艂a po ca艂ej d艂ugo艣ci.
- Mo偶e ty spr贸bujesz? - zapyta艂 Chris.
Nie by艂o czasu na zastanawianie si臋 dok艂adnie nad sytuacj膮. Przyznaj臋, 偶e ja te偶 powoli traci艂am g艂ow臋...
- W sumie to czemu nie - skoro Anka zacz臋艂a. Podesz艂am i nachyli艂am si臋. Ania podnios艂a g艂贸wk臋 i wycelowa艂a we mnie.
- Smacznego - za偶artowa艂a.
- No to patrz jak si臋 to robi - powiedzia艂am i poca艂owa艂am w czubek jednookiego w臋偶a.
By艂 ju偶 ciep艂y od pracy Ani. Mia艂 smak jej 艣liny. Ze zdumieniem stwierdzi艂am, 偶e jest ca艂kiem spory jak na flaka. Zassa艂am mocniej i g艂贸wka w艣lizgn臋艂a si臋 do moich ust. Powt贸rzy艂am to kilka razy. Wyplu艂am. - Chris, no dawaj.
- Postaraj si臋 bardziej - odpowiedzia艂 przysuwaj膮c moje usta do swojej br膮zowej ku艣ki.

Anka w tym czasie nie puszcza艂a mi臋kkiego trzonu. Drug膮 r臋k臋, poniewa偶 wci膮偶 kuca艂a, wsadzi艂a Eddyemu przez nogawk臋 i zaj臋艂a si臋 podtrzymywaniem sztywno艣ci.
Zupe艂nie nie wiedzia艂am, dlaczego nie chce stan膮膰. M贸j ch艂opak dawno by ju偶 si臋 dwa razy spu艣ci艂, a tu nawet nie stawa艂. Ssa艂am mocniej j臋zykiem miel膮c dooko艂a g艂贸wki. Nagle poczu艂am w ustach jakby wi臋cej soczk贸w. To nie by艂a moja 艣lina. Nareszcie fiut Chrisa obudzi艂 si臋 i zacz膮艂 wypuszcza膰 prze藕roczysty p艂yn. Wyplu艂am wszystko na r臋k臋 i wtar艂am w jego jajka.
- Daj te偶 tu - za偶膮da艂a Ania. Nadstawi艂a d艂o艅. Patrz膮c jej w oczy naplu艂am na ni膮.
- O w艂a艣nie - rozprowadzi艂a po trzonku.
- Taki 艣liski i nic - powiedzia艂am, po czym zn贸w zabra艂am si臋 za obrabianie.
Ania tymczasem wyprostowa艂a si臋 na r贸wne nogi. Trzymaj膮c Eddyego za fujar臋 przyssa艂a si臋 do ust Crisa obdarzaj膮c go wyj膮tkowo nami臋tnym poca艂unkiem. Zaraz p贸藕niej poca艂owa艂a Eddyego i zn贸w wr贸ci艂a do ust Chrisa. Ten bodziec musia艂 zadzia艂a膰. Ich j臋zyki splot艂y si臋 w mi艂osnym ta艅cu. Poczu艂am, 偶e co艣 zaczyna si臋 znajomo zmienia膰 w mi臋kkim kawa艂ku m臋skiego przyrodzenia. Jakby fale zacz臋艂y po nim przebiega膰. Z ka偶d膮 nast臋pn膮 robi艂 si臋 bardziej obszerny - po prostu stawa艂 mi w ustach. Uczucie wr臋cz niesamowite. Z mi臋kkiego mi臋艣nia, kt贸ry mie艣ci艂 mi si臋 w ustach przeistacza艂 si臋 w sztywnego i d艂ugiego dr膮ga. Podnosi艂 si臋 ca艂kiem szybko. Gdy przybra艂 w艂a艣ciwy wygl膮d mog艂am co najwy偶ej zmie艣ci膰 w buzi jego niczym nie os艂oni臋ty 偶o艂膮d藕.
- No, nareszcie - roze艣mia艂 si臋 Chris. - My艣la艂em, 偶e nigdy Ci si臋 nie uda - i pog艂aska艂 mnie po g艂owie.
- A widzisz, nie docenia艂e艣 mnie - poklepa艂am go po napi臋tych po艣ladkach.
- Czyli mamy sytuacj臋 jak z jaccuzi - zauwa偶y艂a Ania.
- Tylko tu jeste艣my sami i mo偶emy troch臋 bardziej poszale膰 - ucieszy艂 si臋 Eddy.
- Akurat, w ka偶dej chwili kto艣 mo偶e wej艣膰.
- Nie panikuj, Paula. Jak zaci膮gniemy zas艂onk臋, to nikt nas nie b臋dzie widzia艂. Poza tym to ostatnia kabina - t艂umaczy艂a Ania.
- Lepiej, 偶eby nikt nas nie widzia艂. Zas艂o艅my si臋. Patrz jak my wygl膮damy. Obie topless z ch艂opakami gotowymi do boju, hahaha - nie mog艂am si臋 powstrzyma膰 od 艣miechu.
- Dobra, ja si臋 zgadzam - dorzuci艂 Chris. Eddy tylko przytakn膮艂.
Teraz we czw贸rk臋 byli艣my zgromadzeni na niewielkiej powierzchni. Pu艣ci艂am gor膮c膮 wod臋, aby troch臋 si臋 ogra膰 i zrobi膰 par臋 jak w saunie.
- Mo偶e zabawimy si臋 w co艣 nowego - zaproponowa艂 czarny kolega.
- W co, na przyk艂ad?
- No nie wiem, ale d艂u偶ej nie wytrzymam. Wyko艅czycie nas tymi gierkami. Teraz jak mi stan膮艂 to nie podaruj臋 dop贸ki nie spuszcz臋 si臋.
- A mi jeszcze 偶adna z was nie poliza艂a - zmartwi艂 si臋 Eddy.
- Biedactwa - odezwa艂a si臋 Ania zdejmuj膮c do kolan jego spodenki. Teraz obaj nasi koledzy byli bez gatek na pupach, za to na ich m臋sko艣ciach wysz艂y chyba wszystkie 偶y艂y z podniecenia.
- Chcia艂bym ci w艂o偶y膰 mi臋dzy piersi Paulinko - zaproponowa艂 Chris. - Mog臋? Masz takie du偶e, 偶e nie b臋dzie problemu...
- No dobra - zgodzi艂am si臋 kl臋kaj膮c na kafelki.
- To ja po tobie - niecierpliwi艂 si臋 Eddy. Z podniecenia pociera艂 swojego sztywnego naganiacza.

Gdy zesz艂am do parteru unios艂am do g贸ry obie piersi o 艣cisn臋艂am je ze sob膮. Efekt push-up zawsze robi艂 swoje. Chris nie trac膮c czasu zacz膮艂 od do艂u wciska膰 si臋 mi臋dzy balony.
- Uuu, tak dobrze - wysapa艂
Zacz膮艂 powoli porusza膰 si臋 w g贸r臋 i w d贸艂. Po chwili nie potrzebowa艂 pomocy. Sam uj膮艂 moje cycki i obejmowa艂 nimi swojego napalonego fiuta. Czu艂am jak raz po raz 艣liska g艂贸wka ociera艂a si臋 o m贸j podbr贸dek. Skierowa艂am g艂ow臋 w d贸艂 i wystawi艂am j臋zyk. Teraz za ka偶dym razem dawa艂am li藕ni臋cie.
- Teraz ja - wepchn膮艂 si臋 Eddy. Bez s艂owa zacz膮艂 dok艂adnie to samo co poprzednik. Robi艂 to tylko troch臋 szybciej.
- Jak tak dalej b臋dziemy si臋 bawi膰, to ja nic z tego nie b臋d臋 mia艂a - marudzi艂a Ania przygl膮daj膮c si臋 biernie ca艂emu pokazowi. - Proponuj臋 inn膮 zabaw臋 - wyszczerzy艂a bia艂e z臋by w szerokim u艣miechu.
- S艂uchamy.
- Wi臋c tak. Skoro ju偶 jeste艣cie na kraw臋dzi wytrzyma艂o艣ci to niewiele wam potrzeba. W takim razie zrobimy konkurs. Obie zaczniemy wam obci膮ga膰. Kt贸ra pierwsza spowoduje wytrysk ta wygrywa. Mo偶e by膰?

Ch艂opaki a偶 podskoczyli z rado艣ci. Od razu ustawili si臋 obok siebie prostuj膮c par贸wki w nasz膮 stron臋. C贸偶, dosy膰 艣mia艂a propozycja - pomy艣la艂am. I tak ju偶 pozna艂am smak czarnej dzidy wi臋c czemu nie. Wiedzia艂am te偶, 偶e Anka chce pokaza膰, 偶e jest lepsza. Jako艣 musia艂a mi dopiec za m贸j wi臋kszy biust.
- Umowa stoi - podj臋艂am wyzwanie. - Chris, mam nadzieje, 偶e bardziej Ci si臋 chce ni偶 Eddyemu - pu艣ci艂am oczko mojemu partnerowi w tej zabawie.
- Nawet nie wiesz jak - przyzna艂. - Patrz na te jaja pe艂ne gor膮cej spermy.

Zawsze lubi艂am, jak ch艂opak by艂 perwersyjny i m贸wi艂 艣wi艅stwa o tych rzeczach.
- Nie podniecaj si臋 tak za bardzo - skwitowa艂a Ania ujmuj膮c w d艂o艅 gor膮c膮 par贸w臋 Eda.
- To uwaga - zacz膮艂 Eddy. - Na miejsca - obie kl臋kn臋艂y艣my przed swoimi ch艂opakami i wzi臋艂y艣my do r膮k ich ber艂a. - Gotowi. Start!

Natychmiast obj臋艂am gor膮cy czubek mojej fujary, ale niestety jego rozmiar nie pozwala艂 na wi臋cej. Jak robi艂am ustami moim ch艂opakom mia艂am miejsce na wk艂adanie i wyjmowanie ich z ust. Tutaj by艂o raczej ci臋偶ko. Mimo wszystko zacz臋艂am macha膰 w szale艅czym tempie j臋zykiem wok贸艂 艣liskiej g艂贸wki. Stara艂am si臋 nie zahaczy膰 go z臋bami. Ca艂owa艂am i macha艂am g艂ow膮 w ty艂 i w prz贸d. K膮tem oka spojrza艂am na Ani臋. Mia艂a zupe艂nie inn膮 technik臋. Ustami szczelnie obejmowa艂a r贸wnie wielki 偶o艂膮d藕 Eddyego. Jej g艂owa by艂a zupe艂nie bez ruchu. Za to lewa r臋ka mi臋tosi艂a nabrzmia艂e jaja, druga za艣 z ca艂ej si艂y wali艂a konia. W 偶yciu nie widzia艂am, 偶eby dziewczyna robi艂a co艣 takiego. Nie zna艂am tego wcze艣niej. Mo偶e dlatego, 偶e w sumie nie rozmawia艂y艣my o tym, jak obci膮gamy naszym ch艂opakom. Pomy艣la艂am, 偶e ju偶 po mnie. Na efekty nie trzeba by艂o d艂ugo czeka膰...
- O Jezu - j臋kn膮艂 i wypi膮艂 biodra do przodu.

Ania rozszerzy艂a oczy i z wypiekami zdusi艂a sztywnego dr膮ga, kt贸rego czubek mia艂a w ustach. Eddym wstrz膮sn臋艂y niekontrolowane skurcze. Wiedzia艂am, 偶e to oznacza mocny orgazm. Ania tymczasem nie wypuszcza艂a z ust strzelaj膮cego z pewno艣ci膮 fiuta. Znieruchomia艂a i przez chwil臋 jeszcze ssa艂a zerkaj膮c na mnie. Jej policzki z ka偶d膮 chwil膮 stawa艂y si臋 pe艂niejsze. Jakby nabra艂a w usta powietrze. Jednak to nie by艂o powietrze. Do艂em po brodzie zacz臋艂a wydostawa膰 si臋 bia艂a galaretka. Dwie albo trzy g臋ste krople spad艂y jej na kolana. Przesta艂am obci膮ga膰 Chrisowi.
- No to mamy zwyci臋zc臋 - powiedzia艂am.
Ania powolutku wypuszcza艂a mi臋kn膮c膮 par贸w臋 Eddyego. Mia艂a pe艂n膮 buzi臋 spermy! Wygl膮da艂a jakby nie chcia艂a uroni膰 ani kropli. Gdy wreszcie wyszed艂 z jej ust kapn臋艂o kilka kolejnych kropli zar贸wno z jego kutasa jak i z brody Ani.
- Ale mia艂em mega wytrysk - ucieszy艂 si臋 Eddy dysz膮c g艂o艣no ze zm臋czenia. - Co za dziewczyna!
- No, Ania, ciekawe co z tym teraz zrobisz? - zapyta艂 Chris.
- Nie ma innego wyboru, musisz teraz po艂kn膮膰 - nalega艂 Eddy.
Ania lekko otworzy艂a usta pozwalaj膮c cz臋艣ci spermy wyla膰 si臋 na zewn膮trz. Widzia艂am, 偶e w ustach jest tego du偶o i to, co wylecia艂o na jej piersi stanowi艂o niewielk膮 cz臋艣膰. 艢nie偶nobia艂y budy艅 sp艂ywa艂 teraz po jej piersiach i brzuchu. Eddy zgarn膮艂 to i rozprowadzi艂 na obydwu sutkach mojej przyjaci贸艂ki. Nie broni艂a si臋 tylko sama pomaga艂a palcami. Nagle zacz臋艂a prze艂yka膰. Skrzywi艂a si臋 lekko, ale zaraz kontynuowa艂a. W sumie naliczy艂am ze trzy 艂yki zanim Ania odezwa艂a si臋:
- Uff, ale mia艂e艣 艂adunek! W 偶yciu tyle nie po艂yka艂am co teraz!
- Jeste艣 super - pochwali艂 j膮 Eddy daj膮c s艂odkiego buziaka.
- Gratuluj臋 zwyci臋stwa - powiedzia艂am. - Jednak w tym jeste艣 lepsza ode mnie.
- Dzi臋ki. No ale ja ju偶 jestem po drugim 艣niadaniu, a ty jeszcze nie - zauwa偶y艂a Ania op艂ukuj膮c lec膮c膮 wod膮 resztki spermy z dekoltu i brody - nie daj Chrisowi d艂u偶ej czeka膰, bo ch艂opak zn贸w zmi臋knie.

Wiedzia艂am, 偶e teraz moja kolej. W sumie to nie mia艂am nic przeciwko, ale ba艂am si臋, 偶e zrobi mi si臋 niedobrze od takiej ilo艣ci nasienia w gardle. Ania nie po艂kn臋艂a wszystkiego na jeden raz. A Chris na pewno nie wyobra偶a sobie, 偶e mog艂abym mu nie po艂kn膮膰. Zabra艂am si臋 wi臋c nie艣mia艂o do roboty. Robi艂am to samo, co Ania. Usta szczelnie na 偶o艂臋dziu, j臋zyk dooko艂a i palce na jajkach i fiucie. Zacz臋艂am obci膮ga膰 w taki spos贸b. Obok stali nade mn膮 zwyci臋zcy i przypatrywali si臋, co robi臋. Troch臋 si臋 kr臋powa艂am. Wcze艣niej tylko moi ch艂opacy mogli mnie widzie膰 w takiej sytuacji..., a tu dw贸ch go艣ci i przyjaci贸艂ka.
- Mocniej Paula. Nie ma si臋 czego wstydzi膰 - dopingowa艂a mnie Ania.
- Ooo tak kotku - wt贸rowa艂 Chris. - W艂a艣nie tak. Ssij ma艂a.
Zaczyna艂am przy艣piesza膰 gdy w moje gard艂o bez ostrze偶enia strzeli艂a pierwsza porcja nasienia. Zakrztusi艂am si臋 i natychmiast wypu艣ci艂am fiuta z ust. Wci膮偶 wali艂am konia "mojemu" ch艂opakowi, a on nie przestawa艂 tryska膰 sperm膮. Ud艂awiona krztusi艂am si臋 lekko a kolejne strza艂y l膮dowa艂y na mojej buzi, w艂osach, cyckach i brzuchu. Trwa艂o to d艂u偶sz膮 chwil臋. Gdy wreszcie si臋 uspokoi艂 po przedramieniu sp艂ywa艂a mi stru偶ka "bananowego kisielu".
- Przepraszam - powiedzia艂am. - Ale mog艂e艣 mnie ostrzec!
- Sorry kotku - t艂umaczy艂 si臋 rozedrgany Chris. - Ale nic nie mog艂em powiedzie膰. To by艂o tak nagle...
- Patrz jak ja teraz wygl膮dam.

Z pewno艣ci膮 widok nie by艂 przeci臋tny. "Ca艂a w spermie" - pomy艣la艂am.
- Ale zaszala艂a艣 - u艣mia艂a si臋 Ania. - Chocia偶 troch臋 z tego musisz po艂kn膮膰 jak chcesz by膰 taka jak ja.
- To patrz - zacz臋艂am najpierw zgarnia膰 j臋zykiem to, co pozosta艂o na palcach. Nast臋pnie zebra艂am w d艂o艅 resztki bia艂ej substancji z brzucha i piersi. Wci膮gn臋艂am do ust od razu prze艂kn臋艂am zawarto艣膰. Nie specjalnie przepada艂am za ciep艂o-s艂onawym 艣luzem ch艂opc贸w.
- Grzeczna dziewczynka - ucieszy艂 si臋 Chris wyciskaj膮c dla mnie ostatnie krople ze swojego spracowanego konia. Pokornie wyliza艂am do ostatniej kropelki.
- I jeszcze ja, gdyby艣 by艂a tak mi艂a - przysun膮艂 si臋 Eddy z na p贸艂 mi臋kk膮 ju偶 fujar膮. Poniewa偶 by艂am jedyn膮 osob膮 na kolanach potraktowa艂am to jak kar臋 za przegran膮 i wyliza艂am Eddyemu resztki 艣luzu.
- Dziewczyny, mamy nadziej臋, 偶e nie musicie jeszcze i艣膰 do dom贸w. Jak na razie tylko my mieli艣my super orgazmy. A wy nic.
- No nareszcie m膮drze gada - powiedzia艂am wstaj膮c z kafelek. Chris korzystaj膮c z
okazji przeci膮gn膮艂 palcami po moim kroczu.
- One tylko na to czekaj膮 - stwierdzi艂 pewnie.
- Paulinka ma ju偶 kisielek w majtkach.
- I Ania te偶 - u艣miechn膮艂 si臋 Eddy badaj膮c stan gotowo艣ci Ani.
- Tylko jest ma艂y problem - zauwa偶y艂am.
- Tak? Jaki? - zdziwili si臋
- To patrz na swojego konia...

Tu obr贸ci艂am si臋 na palcach i wypi臋艂am w ich stron臋. 艢ci膮gn臋艂am majtki i rozszerzy艂am po艣ladki ukazuj膮c po raz pierwszy bez skrupu艂贸w swoj膮 nork臋.
- Czy uwa偶asz, 偶e zmie艣cisz si臋 w pi臋tnastoletni膮 szpark臋 takim czym艣?
- Dla chc膮cego nic trudnego - powiedzia艂 Chris bezceremonialnie rozchylaj膮c moje p艂atki.

Ania teraz sta艂a jak wryta. Przygl膮da艂a si臋 jak ch艂opacy zacz臋li zajmowa膰 si臋 moim ty艂eczkiem. Chris drug膮 r臋k膮 potar艂 wn臋trze i wprowadzi艂 艣rodkowy palec. Po艣lizg umo偶liwi艂 mu natychmiastowe wtargni臋cie do 艣rodka.
- Nie ma problemu. Damy rad臋.
- No ja nie wiem...
- A ja wiem. Pochyl si臋 tylko bardziej i rozlu藕nij.
- Tak od razu? - zdziwi艂am si臋.
- No nie m贸w, 偶e masz ma艂o gry wst臋pnej - oburzy艂a si臋 Ania.
- Ok - odpowiedzia艂am wypinaj膮c pup臋. - Ale powoli.

Chris uchwyci艂 fiuta w d艂o艅 i sztywn膮 ko艅c贸wk膮 potar艂 moje p艂atki r贸偶y. Przez ca艂e cia艂o przeszed艂 dreszcz. Ba艂am si臋 potwornie tego czego艣. Ledwo mie艣ci艂am do buzi, a teraz w moj膮 ciasn膮 muszelk臋. Poczu艂am, 偶e pr贸buje wcisn膮膰 si臋 do 艣rodka. Rozlu藕ni艂am mi臋艣nie jak tylko mog艂am czekaj膮c na pchni臋cie. Przysz艂o szybciej ni偶 si臋 spodziewa艂am. Ale nic z tego nie wysz艂o.
- Jeszcze troch臋 - prosi艂 Chris. - Prosz臋.
No dobra. Druga pr贸ba by艂a pomy艣lniejsza. Wciskaj膮ca si臋 g艂贸wka wesz艂a ca艂a rozsadzaj膮c moj膮 szpark臋 od 艣rodka. Wzi臋艂am g艂臋boki oddech i sama odpychaj膮c si臋 od 艣ciany nadzia艂am na sztywn膮 pik臋 kolegi.
- Tak jest, ma艂a. Dalej, dalej...
- R贸b swoje. Tylko powoli - wyj臋cza艂am czuj膮c, jak szczelnie mnie ju偶 wype艂nia w 艣rodku. Si臋gn臋艂am do sromu aby przenie艣膰 cz臋艣膰 艣luzu wydobywaj膮cego si臋 ze mnie na pa艂k臋 Chrisa. Zrozumia艂 o co mi chodzi i zacz膮艂 rozciera膰 艣luz. Nagle wyszed艂 ca艂kiem. Czu艂am jakby pustk臋 tam na dole. Rozci膮gni臋te mi臋艣nie wraca艂y do swojej pierwotnej postaci.
- Jeszcze raz - oznajmi艂. Zn贸w rozlu藕nienie, wypi臋cie pupy i pchni臋cie. Tym razem wszed艂 troch臋 dalej. Dla mnie by艂o to prawie na maxa, za to pa艂a Chrisa zaledwie w po艂owie by艂a w mojej gor膮cej kuciapce.

Ania widocznie za偶膮da艂a tego samego, poniewa偶 oparta plecami o 艣cian臋, zupe艂nie bez majtek, naga, szeroko rozwarta unosi艂a jedn膮 nog臋 w oczekiwaniu na cz艂onka Eddyego. Ona dla odmiany obj臋艂a go za szyj臋. Wygl膮da艂o to dosy膰 nietypowo. Jej bia艂a sk贸ra kontrastowa艂a z zupe艂nie ciemn膮 karnacj膮 murzyna. Do tego on by艂 od niej sporo wi臋kszy, pot臋偶niejszy wi臋c wygl膮da艂a jak laleczka w jego obj臋ciach. Eddy lekko j膮 uni贸s艂 i opu艣ci艂 na swoj膮 lanc臋. Ania wtuli艂a si臋 w jego szyj臋 ko艂ysz膮c biodrami. Mia艂a ten sam problem co ja - za w膮ski zamek do tak wielkiego klucza. Eddy rytmicznie nadziewa艂 j膮 na swoje stercz膮ce przyrodzenie stopniowo rozpychaj膮c m艂od膮 cipk臋. Rozpychana by艂am r贸wnie偶 ja i to ju偶 bardziej zdecydowanie ni偶 przed paroma chwilami. Czu艂am, 偶e wi臋cej ju偶 nie wejdzie we mnie tego mi臋ska.
- Chris, ju偶 nie g艂臋biej - wyszepta艂am. Kolejne popchni臋cia ko艂ysa艂y m贸j poka藕ny biust. Pozycja na pieska na stoj膮co by艂膮 mi raczej obca. Mimo to podniecenie si臋ga艂o zenitu.
- Jeszcze troszk臋 - wbi艂 mi si臋 mocniej. A偶 zapiszcza艂am. Teraz sta艂am ju偶 tylko na palcach kr臋c膮c od czasu do czasu ty艂kiem. - O, tak - ekscytowa艂 si臋 czarny kochanek posuwaj膮c si臋 naprz贸d kolejne milimetry.

My艣la艂am, 偶e mnie przewierci na wylot. Kolejny milimetr by艂 bardziej bolesny ni偶 rozkoszny. Dlatego zacisn臋艂am mi臋艣nie i wypchn臋艂am grubego intruza z mojej r贸偶yczki.
- Jak chcesz - obruszy艂 si臋 Chris i przy艣pieszy艂 tempo.
Wiedzia艂 ju偶 na ile mo偶e sobie pozwoli膰 wi臋c zacz臋艂a si臋 szybsza jazda. Musia艂 by膰 dobry w tym co robi, poniewa偶 nabiera艂 coraz wi臋kszej pr臋dko艣ci rozpychaj膮c m贸j otworek. Zacisn臋艂am powieki i skupi艂am si臋 na doznaniach. Jedna r臋ka bezwiednie pow臋drowa艂a do wzg贸rka 艂onowego aby ni偶ej odszuka膰 nabrzmia艂y koralik. Chris mnie jednak uprzedzi艂. Pierwszy si臋gn膮艂 do 艂echtaczki wyzwalaj膮c m贸j pierwszy i oczekiwany od rana orgazm. Wiedzia艂, jak dogodzi膰 dziewczynie. Fala wstrz膮s贸w i chwilowy brak r贸wnowagi by艂 efektem mojego trz臋sienia ziemi. Skurcze z tak wielkim cz艂onkiem wewn膮trz by艂y wr臋cz niemo偶liwe. Opad艂am na kolana z uczepionym mojej pupy Chrisem, kt贸ry nie przestawa艂 posuwania mnie. Jego r臋ce by艂y wsz臋dzie. B艂膮dzi艂y po moich piersiach, gor膮cym brzuchu i szyi. Przyci膮gn膮艂 mnie do siebie tak, 偶e teraz opiera艂am si臋 plecami o jego klatk臋. Jedna jego d艂o艅 na moich piersiach, druga na 艂echtaczce, a do tego miarowe uderzenia w ciekn膮c膮 cipk臋. Odlatywa艂am. Odchyli艂am g艂ow臋 do ty艂u i opar艂am r臋ce o jego muskularne uda. To one nadawa艂y rytm pchni臋ciom, czu艂am, jak pracuj膮. By艂am gotowa na kolejn膮 fal臋. Tym razem ju偶 spokojniejsza, lecz d艂u偶sza eksplozja wstrz膮sn臋艂a moim cia艂em. Straci艂am kontakt z otoczeniem. Opad艂am tylko bezwiednie niczym szmaciana lalka na mojego kochanka. Musia艂o go to mocno zmobilizowa膰, poniewa偶 nabi艂 mnie na swoj膮 m臋sko艣膰 maksymalnie g艂臋boko i przesta艂 si臋 porusza膰. My艣la艂am, 偶e zwariuj臋 z podniecenia. Pulsowa艂 we mnie wielki kawa艂 kutasa, a ja nie mog艂am si臋 poruszy膰. Moje cia艂o wirowa艂o. S艂ysza艂am sam膮 siebie - jakby j臋ki z oddali. Traci艂am nad sob膮 kontrol臋. Poczu艂am, 偶e chyba si臋 zsika艂am...
- Jeste艣 艣wietna - us艂ysza艂am po chwili g艂os z oddali. To by艂 Chris. Tuli艂 mnie w ramionach, a ja wci膮偶 by艂am na nim. "Bo偶e, mam nadziej臋, 偶e nie spu艣ci艂 mi si臋 do 艣rodka!". Gwa艂townym ruchem wyj臋艂am go sobie z obola艂ej cipki. Nie wycieka艂a z niej sperma, tylko zwyk艂y 艣luz.
- Chyba mi nie strzeli艂e艣...? - spojrza艂am pytaj膮co.
- Wiesz co, mia艂em tak膮 ochot臋, ale przecie偶 nie mieli艣my gumki.
- Dzi臋ki - wyszepta艂am i da艂am mu buziaka.
- Ale musisz mnie i tak sko艅czy膰. Najlepiej ustami, bo je bardzo polubi艂em.
- Dla ciebie wszystko - ju偶 mia艂am go chapsn膮膰, gdy j臋ki z drugiego rogu kabiny przypomnia艂y mi o Ani.

Ich pozycja by艂a inna. Ania unosi艂a si臋 nad ziemi膮 w obj臋ciach Eddyego. Unosi艂 j膮 ca艂膮 chwytaj膮c pod kolana. Musia艂a bardzo odczuwa膰 cz艂onka poniewa偶 jej cipka by艂a bardzo wyeksponowana. J臋cza艂a raz po raz, a Eddy z szybko艣ci膮 m艂ota pneumatycznego sadzi艂 j膮 w pochw臋. Jeszcze nigdy nie widzia艂am z tak bliska innej parki uprawiaj膮cej sex. Sztywny fiut Eddyego znika艂 prawie w 3/4 d艂ugo艣ci w Ani. Musia艂 j膮 nie藕le rozepcha膰 - pomy艣la艂am. Ania z otwart膮 z rozkoszy buzi膮 oblizywa艂a spierzchni臋te wargi. Z j膮der Eddyego ci膮gn臋艂y si臋 d艂ugie krople 艣luzu.
- Twoja kole偶anka lubi ostr膮 jazd臋 bardziej ni偶 ty - zauwa偶y艂 Chris dok艂adnie lustruj膮c t艂ok swojego kompana.
Nagle Eddy wbi艂 si臋 w Ani臋 energicznie i pozosta艂 w 艣rodku. To samo spotka艂o mnie. Teraz tylko widzia艂am to z boku. Tylko teraz Eddy wpompowywa艂 w Ani臋 pozosta艂膮 zawarto艣膰 spermy. Bia艂e str贸偶ki znajo


Ogl膮danie 1 do 1 z 1 komentarze.
krzysztof53 - 1600 dni temu

Fajne opowiadanie




sex randki